paczka

Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sarius. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sarius. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 października 2019

Paluch - Pytasz mnie feat. Sarius, KęKę | Song lyrics

Paluch - Pytasz mnie feat. Sarius, KęKę

Paluch:

pizgam przebiegi jak kierowca tira
ale postoju nie wymusza tacho
bo znów trace prawko, jak drogowy pirat
bo pisałem wersy do Quebo i Taco
cały czas w rapie, dzisiaj to biznes
kur* malują mi mural
jaki to przyzpał, kto by pomyślał
gdzieś tam w stolicy Pyra na murach
kiedyś marzyłem o e46
dzisiaj odpalam g11
kupie se wszystkie model wstecz
wiesz dobrze ze jestem wierny tej marce
parkuje kluczykiem tak dla zabawy
ty byś to pewnie wrzucił na insta
ja sobie wrzucę kolekcję platyn
żeby przypomnieć kto rządzi na listach
stacja, parkuj, wjeżdżam ropa
tanku, postój
szybki ogar
czarna kawa, bez hot-doga
marna szama w trasie – norma
BOR to wieczne tourne
do Holandii latam busem
wszytko mogę, nic nie musze
Marley CD , w drodze kurze

KeKe

Pytasz mnie czy o tym myślę
myślę o tym cały czas
robię tu legalną flotę
za rodzinę i za kraj.
Pytasz mnie czy o tym myślę
myślę o tym cały czas
pisze znów kolejną zwrotę
za rodzinę i za kraj.
Pytasz mnie czy o tym myślę,
myślę o tym cały czas,
robię tu legalną flotę,
za rodzinę i za kraj.
Pytasz mnie czy o tym myślę,
myślę o tym cały czas,
pisze znów kolejną zwrotę,
za rodzinę i za kraj


Sarius:

To ten, co nic nie miał, więc twój top zmienia się w miał
Pchają te suchary, proszą, by już deszcz spadł
Palą jazz, tak, chcą być wolni, wiesz, ja
Zostałem tą postacią, którą nikt się nie stał
Z mojego miejsca mojej babci ręka
Wzięła mnie za rękę, powiedziała; "Ty nią weź hajs!"
Kto pamiętał? Nikt o mnie nie pamiętał
Więc co byś nie wysłał w tekstach, nie mam jak odebrać! (brrra)
Fury, hajsu pliki i ja jestem przy tym
Szczecin, Częstochowa, Poznań, a ty na dzielnicy
Moja mama dumna, moja mama kmini
Ziomek dragi, trumna, nigdy dupy nie zaliczył
Co czyni cię lepszym od innych, uważasz, jak wchodzisz na backstage
Nie lubią cię z mojej rodziny, hejtują mnie od ciebie leszcze
Hejtują mnie od ciebie wszędzie, ja dalej Mariuszem tu jestem
I serio nie z mojej winy Antihype jest nie tylko we mnie!

Pytasz mnie czy o tym myślę
myślę o tym cały czas
robię tu legalną flotę
za rodzinę i za kraj.
Pytasz mnie czy o tym myślę
myślę o tym cały czas
pisze znów kolejną zwrotę
za rodzinę i za kraj.
Pytasz mnie czy o tym myślę,
myślę o tym cały czas,
robię tu legalną flotę,
za rodzinę i za kraj.
Pytasz mnie czy o tym myślę,
myślę o tym cały czas,
pisze znów kolejną zwrotę,
za rodzinę i za kraj

piątek, 5 lipca 2019

Wac Toja ft. Sarius - Sarius Toja | Tekst piosenki

Wac Toja ft. Sarius - Sarius Toja | Tekst piosenki

[Refren: Wac Toja]
Uuu, żeby nie kochać, musiałaby nie znać
Znów wybucha jak klub, pompują serca
Uuu, spełnia się moja przepowiednia
Na stół karty i przed wygranym klękaj

[Zwrotka 1: Wac Toja]
Robię hajs, ty siedzisz cicho, w krew mi wszedł ten cannabinol
Daj gun, gdzie łeb tak nie nawiną, mam swag czy sweg, czy flex, dziecino?
Na party wjazd ma skład jak limo, od kalki prawd tych nie odbiją
Oklaski mam co numer – miło, na schadzki pań chętnych na kilo, od tak
To w duszy mi gra, to dusi jak stuff, czysty mam
Nie musisz, ale patrz, nie musisz, ale znasz cyfry
Trap, drop got me on the top, teraz nim robię liczby
High, mam taki high, że mnie wynosi nad wszystkich
Fly, od ziemi do gwiazd, powiedz, czy znasz ksywki?
Bank, rozbija young star, kiedy bujam bibki
Stop! Ty nie możesz zrobić tego, co wymaga połamania barier, what?
Co?! Od zera do teraz, a ty wolisz mówić o swoim niefarcie, bleh bleh

[Refren: Wac Toja]
Uuu, żeby nie kochać, musiałaby nie znać
Znów wybucha jak klub, pompują serca
Uuu, spełnia się moja przepowiednia
Na stół karty i przed wygranym klękaj

[Hook: Sarius]
Czy ten Mariusz to Sarius? Czy ten Wac to Toja?
Czy ty masz to jak w banku? Ja mam to na dłoniach!
Ja mam to na dłoniach! Czy ty masz to jak w banku?
Czy ten Wac to Toja? Czy ten Mariusz to Sarius?

[Zwrotka 2: Sarius]
Z nikim nie pierdolę się, a żaden ze mnie prawiczek
Mój człowiek pyta co jest pięć, ja tylko wchodzę palę jazz
I nic nie obchodzi mnie
A obchodzisz mnie typie jak gdzieś bierzesz dziewczynę
Noszę złoto na ręce
Bo uniosłem to, czego tu żaden z was nie mógłby znieść, patrz!
Jak Wac Toja Onija
Jest tu ekipa, ty rób se rap, że taką chciałbyś mieć, squad!
Elementów pięć mam, żaden hiphop Antihype
Mówią o mnie per pan, mówią o mnie bierz hajs
Mówią to nie ten sam typ, co tyle przegrał
Stand up, wstawać z miejsca jak ja na pierwsze wjeżdżam

[Refren: Wac Toja]
Uuu, żeby nie kochać, musiałaby nie znać
Znów wybucha jak klub, pompują serca
Uuu, spełnia się moja przepowiednia
Na stół karty i przed wygranym klękaj

[Hook: Sarius]
Czy ten Mariusz to Sarius? Czy ten Wac to Toja?
Czy ty masz to jak w banku? Ja mam to na dłoniach!
Ja mam to na dłoniach! Czy ty masz to jak w banku?
Czy ten Wac to Toja? Czy ten Mariusz to Sarius?

[Refren: Wac Toja]
Uuu, żeby nie kochać, musiałaby nie znać
Znów wybucha jak klub, pompują serca
Uuu, spełnia się moja przepowiednia
Na stół karty i przed wygranym klękaj

[Hook: Sarius]
Czy ten Mariusz to Sarius? Czy ten Wac to Toja?
Czy ty masz to jak w banku? Ja mam to na dłoniach!
Ja mam to na dłoniach! Czy ty masz to jak w banku?
Czy ten Wac to Toja? Czy ten Mariusz to Sarius?

środa, 7 listopada 2018

Sarius - Wspaniały i wielki (prod. Gibbs) | Tekst piosenki

[Zwrotka 1]
Jak?
Wspaniałym i wielkim być
Pieniędzy tak mało mam(hajs,hajs,hajs)
A czas mi zabrał tyle dni
Ale gdzieś musi coś trochę dla mnie jeszcze być
A dobrych ludzi kilku mam
Jakby ktoś pytał nie znam ich

[Bridge]
Te oczy ciągle przy mnie, ale ja nie chcę spać
Mówią mi - "podejdź bliżej", ale ja nie chce spaść
Cząsteczki tańczą w dymie, w środku się kręcę ja
Pytają ile lat się tak będę śmiał
- wszystkie

[Refren]
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
I sam już nie wiem czy żyję i sam już nie wiem czy żyję?
Wchodzę na wizję, mam adrenalinę i palę i piję, palę i piję
A potem myślę, że marnuję życie bo wielu tak żyje, wielu nie żyje
Hej, żadnych rozkminek, mam tylko chwilę
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile?

[Zwrotka 2]
Pewnego dnia, odejdą wszystkie z twoich trosk
A jeśli ty już jesteś tam, to zdrówko twoje pije ziom
Tutaj melanż trwa i rozpierdol na mieszkaniach
Ta wóda to nie twoja wóda a, ta wóda to nie moja wada
Ta wóda to nie twoja wina, nie pytaj i spierdalaj
USA nas tu myli z Russia, to nie dla ciebie sala
Korytarzy nie ogarniasz, wszyscy "Welcome to my heart"
Bo go nie mam haha
Czas wytańczyć ten bałagan, zabić myśli - wszystkie

[Refren]
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile? (Wszystkie)
I sam już nie wiem czy żyję i sam już nie wiem czy żyję?
Wchodzę na wizję, mam adrenalinę i palę i piję, palę i piję
A potem myślę, że marnuję życie bo wielu tak żyje, wielu nie żyje
Hej żadnych rozkminek, mam tylko chwilę
Ile butelek wypiłem, ile butelek wypiłem, ile?

środa, 17 października 2018

Sarius - Dziecko Wojny | Tekst piosenki

Czasem jest bliżej do słońca to fakt, szczęśliwe dni
Ukryte w twoich emocjach do dna, się nie przebije nic
I tylko lekki uśmiech na twarz od fal przeszłości
Lecz nie masz już strachu przed losem z gwiazd
Jesteś dzieckiem wojny
Czasem jest bliżej do słońca to fakt, szczęśliwe dni
Ukryte w twoich emocjach do dna, się nie przebije nic
I tylko lekki uśmiech na twarz od fal przeszłości
Lecz nie masz już strachu przed losem z gwiazd
Jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, będziesz wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie…

[Zwrotka]
Spojrzę w lustro, zaczynam ten bój
Ból, bać się, że dzisiaj wypadnie numerek mój
Od-pa-dne, a ledwo co brunch którego nie mam
Kalendarz spotkań, który nie istnieje
Tam umówiła się ze mną nadzieja
Ale ja dałem jej numer z błędem
Grzechów rzeka, wiem że przejdę
Ale nie chcę by ktokolwiek czekał
By ktokolwiek wierzył we mnie
Widział bestie by ktokolwiek był jak sensei
Bratnia dusza czy ktoś jeszcze
Ja sam będę musiał walczyć tutaj, aż się unicestwie

[Bridge]
Marzysz tylko żeby jakoś zerwać ten film i to robisz w snach
Ja, Jack Daniel's, rolety i dym, takim jestem dzieckiem
Ukryty w moich emocjach bez zmian, nie czuję nic
I nie mam już strachu przed losem z gwiazd
Jestem dzieckiem wojny

[Refren]
Czasem jest bliżej do słońca to fakt, szczęśliwe dni
Ukryte w twoich emocjach do dna, się nie przebije nic
I tylko lekki uśmiech na twarz od fal przeszłości
Lecz nie masz już strachu przed losem z gwiazd
Jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś dzieckiem wojny
Jesteś dzieckiem wojny, będziesz wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie wolny
Jesteś dzieckiem wojny, jesteś wiecznie…

piątek, 17 sierpnia 2018

Sarius - Wiking | Tekst piosenki

Sarius:
może znałeś człowieka
może słyszałeś jak gra
jak mnie zapamiętasz
czy zostanie po mnie ślad?
kiedy skończy się mój czas
właśnie kończy się nasz czas
może znałeś człowieka
może słyszałeś jak gra
jak mnie zapamiętasz
czy zostanie po mnie ślad?
kiedy skończy się mój czas
właśnie kończy się nasz czas

nie jest mi siebie żal
to w sumie tylko ja
to raczej pewne szybko nie dosięgnę twoich gwiazd
czuje się lepiej sam
i się uśmiechnę jak ciebie zobaczę na tapecie
czy gdzie będziesz tam
czy jestem fejmem ja, nawet nie chce tych zdań
ja nawet nie chce by ktokolwiek mnie naprawdę znał

zmieniłem ja twój świat
uratowany ja
rozczarowany tylko jestem
a chce poczuć czar
słyszę falę braw
a w głowie ciszę mam
czuje ten cały żar
a w sobie nosze tylko tonę skutych lodem skał
i jednocześnie, tonę płonę, żyję sięgam dna

ile warte moje dłonie gdy ci gorzej?
na koniec dnie zostaniesz tylko z moim słowem
ile warte moje dłonie gdy ci gorzej?
na koniec dnia jedno pytanie zadam tobie

może znałeś człowieka
może słyszałeś jak gra
jak mnie zapamiętasz
czy zostanie po mnie ślad?
kiedy skończy się mój czas
właśnie kończy się nasz czas
może znałeś człowieka
może słyszałeś jak gra
jak mnie zapamiętasz
czy zostanie po mnie ślad?
kiedy skończy się mój czas
właśnie kończy się nasz czas

wtorek, 7 sierpnia 2018

Sarius - Dziedzic Korony | Tekst piosenki


[Zwrotka 1]
Jak nagrywam, to jak święta Bożego Narodzenia
Wszystko się sypie, zmienia, ale to w końcu święta
I już nie pamiętam, czemu ostatnia noc była bezsenna
Kolejna osoba wyjeżdża, będę sam
Jak wołam pomocy, to słyszę swój wokal na pętlach
Palce, pięta, idę szlakiem szczęścia drogą nie do przejścia
Coś mnie oświetla, coś ze mną nie tak
Coś mnie napędza i ta potęga jest coraz większa
Choć tropu nie znam, w równych odstępach trafiam do sedna
Prowadzi ręka, wysłał mi ten świat duchy miejsca
Tak na koncertach się budzi bestia
Ktoś tam mówi "Musisz przestać", mamona, wredna burzycielka
Ja tylko tak czuję ten świat za pomocą muzycznych fal
Które od zawsze pomogą mi wstać, wstać, wstać
Patrz, a psuje się wokół już tyle tych spraw
Ruletka kręci się jak w oku łza i właśnie przepadła im kolejna z szans
A ja? Zaciskam zęby i piszę ten track
Nawet, jak sprawdzi go dziesięciu z was
Buduję królestwo od ziemi do gwiazd
Antyblask, mam antyblask, mam antyblask
Korona wróci, gdzie wrócić ma

[Refren x2]
Jeszcze wyjdą z mroku moi ludzie z innych światów
Jeszcze wszystko się odmieni wokół ksywy Sarius
Wokół ksywy Sarius, wokół ksywy Sarius
Jak ukryty stradivarius na ulicy dziwnych faktów

[Zwrotka 2]
Czy to prawda, czy to prawda, oddasz za to życie
To nie trawka, to nie gadka, oddam za to życie
Ty byś tak chciał, ty byś tak chciał, jesteś głodny zwycięstw?
Pierwsze lata, pierwsze lata, latam z suchym pyskiem
Ale to słyszę, przychodzi tu z każdym nocnym motylem
Przychodzi na chwilę, by zostawić siłę
Powiedzieć mi, że po to się urodziłem
Że muszę wracać jak Mufasa Simbie
Kryć się po lasach, a nie jestem tu Assasynem
Jestem korony dziedzicem i muszę czekać cierpliwie
Aż się podzielą te świnie, aż się najedzą te świnie
A gdy w końcu zasną te świnie, przyjdziemy zarżnąć te świnie
Przejmiemy miasto i nie będzie już innych króli w rodzinie
Lud za nimi idzie, bo im wciskają tę słabą muzykę
A nie jeden z nich uzurpator jest tu rówieśnikiem
Wyczekam ciszę, po swoje przyjdę
Jakbym był zdechłym królikiem, muzyka to gang mój, co już za chwilę
Wyjdzie na ulicę, sam chcę to wydać na styczeń
Jeśli kupiłeś tę płytę, to sam wspomogłeś nasz spisek
Jeśli nabyłaś tę płytę, to pomogłaś nam tam otworzyć wrota
Jak już przyjdziemy z krwawym księżycem

[Refren x2]
Jeszcze wyjdą z mroku moi ludzie z innych światów
Jeszcze wszystko się odmieni wokół ksywy Sarius
Wokół ksywy Sarius, wokół ksywy Sarius
Jak ukryty stradivarius na ulicy dziwnych faktów

środa, 2 listopada 2016

Sarius x Eripe x Bonson - Raptoor | Tekst piosenki

[Zwrotka 1: Sarius]
Mamona, ma ona, słodki smak na blokach
Krew rano rap tych panoram rodził nas więc daj mamona
Galona dam ziomalom go ja
Taki sam jak ci co spalą ten track
Biorę stado braw, robię nalot w bar, dla zadziornych dam
Co nie myślą tu tak samo jak dyskotekowy down
Tak wielką karą au, słuchać operę mydlaną małp
Masz inną tożsamość, czad, jestem już pod salą, patrz
To dla wyrzutków kultur co stali sami pod salą przed matmą
I nie lubi mnie ten świat bo odkąd pamiętam robię tylko to co lubię ja, hardcore

[Zwrotka 2: Eripe]
Wpadamy na scenę, jak raptor szczerzymy zęby
I raptem każdy raper do zdjęcia tu taki chętny
W betonowych butach a tańczą jak im zagramy
To jest chyba trzeci wymiar słowa "skamieniali"
Ja jak archeolog w podziemiu się spoko czuje
Ale te skamieliny to kurwa pozakopuje
Każdy mały chujek udaje tu samca alfa
Miękną mu kolana, jemu tu już starcza laska
Jak mówi że każdego zjada to tylko żart
Przez niego duże ego gada jak dinozaur
Czarno na białym widzisz jak te pizdy krew zalewa
I to nie okres jak karbon czy kreda
Teraz trochę rozjebałem jak jankesi Irak
A ty se to kurwa pokoloruj jeśli nie rozkminiasz
Takie wersy to przedsmak, daj propsa
Z koncertu wyniesiesz więcej jak dożyjesz do końca

[Refren]
Wychodzimy, nie wiem czy mówić "do jutra"
Łapię kometę, znikam jak raptor
Kto mi krzywi ziemię? Coś nie mogę ustać
Za to pływam tak łatwo
Wychodzimy, nie wiem czy mówić "do jutra"
Łapię kometę, znikam jak raptor
Kto mi krzywi ziemię? Coś nie mogę ustać
Świat się kończy jak alko

[Zwrotka 3: Sarius]
Wydarzenia jak cuda bo same się dzieją
Jak twój stary pukam, "czy już śpisz na pewno?"
Lubimy się bardzo jak wóda i wpierdol
[?] mam najebane w bani, stał się taki przez [?]

To dopiero pierwszy krok słuchaj
A nie wiedzą co to dwutakt
Cannabis, whisky, ananas, a na mnie jeszcze będzie czas
I gówno cię obchodzi że to wyczytałem z gwiazd

[Zwrotka 4: Bonson]
Nie pytaj mnie o jutro, dziś przytulam shoty jak Kennedy
Nie pamiętam kiedy mogłem tak banalnie na teren wbić
Nie pamiętasz kiedy mogłeś tak na prawdę z raperem pić
No to weź nie miej za złe jak nie obudzisz się w ciele swym
Technicznie kurwa to mi podskocz
Pozdro, pozdro, zobacz gdzie nas to wyniosło
Coś mi pierdolą, że te wersy to mistrzostwo
Ty weź się nie podniecaj aż nie wyjdzie nowy Bonsoul
Towarzystwo porobione aż się rzygać chce
Czarny PR, czego się spodziewać chyba wiesz
Osrany szukasz wyjścia, wmawiasz se, że zły masz sen
Poprzednia trasa przy tej no to trochę jakby wbiła Cher wtedy
Weź nie dygaj, chlej, przewiń
Takie combo, że za chwilę tu zobaczysz dwie sceny
Bez ściemy, nie chcę być tu bezczelny
Ale z taką bandą chcesz tu wbijać na backstage? Weź przemyśl

[Refren]
Wychodzimy, nie wiem czy mówić "do jutra"
Łapię kometę, znikam jak raptor
Kto mi krzywi ziemię? Coś nie mogę ustać
Za to pływam tak łatwo
Wychodzimy, nie wiem czy mówić "do jutra"
Łapię kometę, znikam jak raptor
Kto mi krzywi ziemię? Coś nie mogę ustać
Świat się kończy tak łatwo