Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tede. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tede. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 listopada 2016

Tede - Wyje wyje bane | Tekst piosenki

[Intro]
Piszą do mnie, pytają "Co jest, co robisz?", "Hejka, siemaneczko, może gdzieś skoczymy coś, jakaś imprezka, może potem wpadniemy do Ciebie?". Kurwa nie mam czasu, zarobiony jestem, rozumiesz? Ja robię rap, ja mam plany

[Zwrotka 1]
Życie zrobiło mi flip
Byłem dziś w Łodzi, chodziło o klip
Dla mnie to feat, dla Ciebie bardziej kto z kim
I pisze mi milf (milf), tak pisze mi milf
Czy mam ochotę na bara bara?
Najlepiej zaraz bo ma parę chwil
Totalny chill jest, czuję wanilię w tym
Poczekaj milfie - teraz nie mogę bo muszę nagrywać ten styl
Totalny chillout, ustalmy że jutro podbijam
Wyjątek to jutro, bo full mam terminarz, a w piątek mam de lite
Kurwa to jutro jest deadline, ta jedna chwila i żegnam
To drugi check-in do tej samej rzeki
Tym razem się przepłynąć na drugi brzeg da
(Tas mówi przerwa) chwila, jak smoothie cierpka jest ta chwila
To pora zamówić cierpa, żegnam się i rozpływam...

[Refren x2]
Czas płynie, płynie
A Ty wyje wyje bane masz
Wyje wyje bane masz
W to że płynie czas

Czas płynie, płynie
A Ty wyje wyje bane masz
Wyje wyje bane masz
Wyjebane masz

[Zwrotka 2]
W przyszłym tygodniu to w planach mam podium, dwa klipy mam
Liczę na odbiór bo dwa hity w ogniu, brak lipy mam
Potem spierdalam stąd w Alpy, wyjazd na narty
Sprzyja będziemy brać skalpy
Przyjaźń, muzyka i wino i karty, lity plan ogarnij
Samolotem, samolotem, parę dni potem ląduje we Wrocku
Tu rozjebuję i new school i old school za trochę klocków (za trochę klocków)
I do oporu ładuję moc tu, miasto stu mostów, dzień potem Toruń
Lubię klasycznie rozjebać po prostu, się potem dołuj
Podjadę na selfie do radia, zerknij na mój Instagram
Fejm na insta się kręci, wjebana piłka jest Pete Sampras
Bit w sam raz, choć banda baranów tu nic nie ogarnia
Nazwą mnie potem podróbą ze Stanów, to kwestia czasu jak zaczną zwalniać....
Kupie se parę jordanów dla szpanu
Kompletnie bez planu bo mam wolny weekend
Jak będą nas pytać na bibie czy wódkę czy łychę?
To my wolmy łychę
łycha sour, Ty, NWJ słychać całe
W takich momentach to mam taki power
że sam bym przekrzyczał muzykę
Kończy się weekend, zaczyna tydzień
Wyjdzie, że nagram coś bangerów
życie to życie. raz szybciej raz wolniej
Spokojnie pobujam się furą po centrum
To samo przyjdzie, czas daj do maja mi - uspokajam ich
Narazie to ziomek trzym się, spadam z kumplami do Miami
Odpierdala mi, lecę tam po to jedno foto
Jebnąć jedno foto, jedno jebnąć foto
To jest sedno oto
Lecę jebnąć jedno foto, jedno foto jebnąć jedno foto jedno, o

[Refren x2]
Czas płynie, płynie
A Ty wyje wyje bane masz
Wyje wyje bane masz
W to że płynie czas

Czas płynie, płynie
A Ty wyje wyje bane masz
Wyje wyje bane masz
Wyjebane masz

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Tede - Glokk | Tekst piosenki



Należy rozpocząć legendarnym, 
i jakże szacownym powiedzeniem, 
które słyszałeś już na pewno nie raz, 
a zwłaszcza Ty dziewczynko. 
A brzmi ono:

Wiesz z kim tańczysz dziwko?! 

Jestem jednym z tych pokurwieńców, wpadam, 
nie biorę jeńców to bez sensu, 
oto cała moja filozofia, 
im większy hałas tym więcej ofiar! 
Ta, jestem zły, zajebiście wkurwiony, 
mam styl, niszczę mikrofony, kumasz? 
W tym jestem mistrzem, sorry ziomy, 
chory jest rzeczywiście szalony wiesz? 
Ta, ten mikrofon to glokk, widzimy to, 
zły krok, widzimy to, 
każdy pancz to jeden nabój, 
Ty lepiej tańcz, weź nie rapuj, 
chcesz się stać żywą tarczą, 
porzuć rap, dołącz do tych co tańczą, 
co Ty skąd żeś się urwał, 
zrób mądrze, weź mnie nie wkurwiaj! 

Ref.x2 
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
Esende Mok, [Mok. - skrót od "Mokotów", dzielnicy Warszawy]
Stop! Ten mikrofon to glokk, zło
Widzimy to! 

Ta, co się wozisz kurwa jesteś woźny, 
chcecie, mogę wam urządzić Grozny, 
to liryczny terroryzm, pamiętaj, 
bądź ostrożny, chory nie pękaj, 
na mikrofonie zaciśnięta ręka, 
pomyśl, rzecz święta, zapamiętaj, 
zajawka to dynamit, mam ją, 
słowa są nabojami, ranią, 
podobno słowo może zabić, 
podobno, chcesz to możesz sprawdzić, 
pod blokiem słychać to z okien, 
bowiem, mój mikrofon jest glokkiem, 
joł jesteś prostą grą na Nokię, 
wężem, zwyciężę, gram ciężej, 
prędzej, strofa za strofą pędzę, 
o-o popatrz mi na ręce. 

Ref.x2 
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
Esende mok,
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
zło, widzimy to! 

Adin, dwa, tri, czetyrie, 
chory pastor wygłasza homilię, 
nie zrozum mylnie, jestem w filmie, 
to taki styl jest, widzimy to, 
przecież teraz wszystko jest dziwne, 
cnotliwym pizdkom tak blisko do dziwek, 
wiesz, wszystko jest możliwe, 
ej, mikrofony mamy zamiast giwer, 
zwrotka, to magazynek synek, 
celnie, bezczelnie z tego słynę, 
weź mnie jeszcze bardziej znielub, 
chcę mieć tarczę, szukam celu, 
naboi parę wiader, jadę, 
zwrotka, zwrotka, podkład za podkładem, 
czujesz karę, ona Cię spotka, 
słowo, ten mikrofon to glokk, tak. 

Ref.x2 
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
Esende mok 
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
zło, widzimy to! 

Mówią czas to pieniądz, mniej więcej, 
yeah yo, zapłać, czas Ci poświecę, 
chcesz być celem, zrób przelew, 
ta reklama nie przejdzie parterem, 
wiesz co będzie jak zrobisz zły ruch, 
zobaczysz, że nie szczędzę złych słów, 
mam na Ciebie epitetów wachlarz, 
a teraz król parkietu idzie się nachlać! 

Ref.x2 
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
Esende mok,
Stop! Ten mikrofon to glokk, 
zło, widzimy to!

Tede - Forever ja | Tekst piosenki

Rodzimy się po to, by umrzeć
Potem rodziny nas włożą w trumnę czy wsypią w urnę
Kończymy się w sekundę, to takie smutne w sumie
Tak to utnę, bo to trudne i tak tego nie rozumiem, kurde
Urodziłem się, by celebrować mój żywot na żywo
Realizuj cele, prowadź tu żywot na żywioł
Nigdy nie wiadomo, jak wiele masz jeszcze przed sobą
Przyjaciele kiwną głową i się krzywią
Czytałem, wiem, Krzysiek Ibisz, ten z TV
To coś innego, men, kto nie widzi, ten Stevie
Jakby zabrakło mnie, to by i ci tęsknili
Z życiem tańczymy dance really, to spend styli
Po prostu chcemy być szczęśliwi i o to kaman
Do życia jezdni się kleimy; Yokohama
Wielkie Joł, kochana, celebrujmy lajf ten
Come on, zróbmy najbę, życie jest takie fajne

Ref.
Chcę zatrzymać dziś czas i na zawsze utrzymać ten stan
Mówią "Gruby drugą młodość przeżywa, forever young"
Chcę zatrzymać dziś czas i używać życia, ile się da
I na zawsze już być ten sam, Tede to ja (Vanillahajs)


To mi mówią oto, przeżywam drugą młodość
Ta cała rap gra dotąd była chyba tylko po to
Po wieczną młodość, pieprząc botoks
A ci, co po mnie jeżdżą, wiesz co? Nic mi nie mogą
Nie zginie logo, Piotruś Pan, odpuść pan
Od piątku do piątku szpan, come on
Nie ma szans, żebym się zmienił w końcu
Świat się roi od popierdolców, rolling stones'ów
To rap popsuł dużych chłopców, duzi chłopcy
Musisz liczyć klocki na duże matchboxy
Też się bawiłem lalkami, ty mi patrz w oksy
Nie tymi, baranie, nie kminisz tej taniej przenośni

Ref.


Nikt nie kuma filmu, kurwa, ubrał się jak gimbus
Jednak sam posuwa w rurkach, ale urwał na stylingu
Ile fur ma? Jak się turla? Jestem w trakcie życia full, man
Patrzcie na mnie, zobaczcie, kurwa, gdzie ta katapulta...
Wielka Jacka culpa, bije się w pierś
Wybieram klasyk merc i jedzie gdzieś
Wierzysz w marzenia? Mówią – nie żył, kto ich nie miał
Warto wierzyć, bo jak bardzo wierzysz, to się ponoć spełnia
Wieczna młodość, eliksir kapie z wersów
Wszystko prawie jest w tym rapie, x i y złapie sens tu
Jestem na miejscu i ten rap mnie nie zepsuł nadto
Znowu wszedłem z drzwiami; Benjamin Button

Ref.

Tede - Dyskretny chłód | Tekst piosenki


Ref.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód, no wiesz?
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha!
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...
Joł! Joł! Joł! Ta!

Fury, knajpy, dyskretny chłód, 
w drinku topnieje lód i gut wszystko!
I wiara w to, że to już blisko, 
a Ty mówisz "Bądź realistą" - nie dasz rady!
Jesteś pesymistą. Posłuchaj "Wiary" Chady...
Widzisz? Same wady.
A ja nie chcę żyć już dłużej jak Ty.
Chcę realizować sny 24/7 - 653 w roku dni.
To w końcu po coś się śni, nie?
Ktoś kontroluje to, o czym śnię.
To spełnia się, bo tego chcę! Aha!

Ref.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód, no wiesz?
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha!
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...

Terenowa fura cała w chromowanych rurach.
Zajebisty kwadrat z własnym logo na glazurach.
Tak akurat! W sam raz. Syn, córa, żona.
W piwnicy kanciapa wyciszona.
Napierdolona sprzętem w opór
prywatna forteca do robienia Hip-Hopu.
Full topów ze szklarni za werandą - 
każda z robót pod własne dyktando.
I fandango. W restauracji węgorz z mango.
Styl życia, który jest wieczną balangą!
Zaznam go! Wiem to od debiutu
i nie mam sumienia wyrzutów w związku z tym!
Ty pokutuj. Każdy się urodził z czymś, wiesz?
Pokutuj sobie jak chcesz, aha...

Ref.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód, no wiesz?
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha!
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód, no wiesz?
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha.
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...Aha!
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...
Samochody...Restauracje...I dyskretny chłód...


Tede - Drin za drinem | Tekst piosenki


Typy od baletu jacyś fioletowi 

Nie wiem o co chodzi, cały czas przychodzą goście nowi 
Dobry taniec, odpadasz, co ty? 
Jakie spanie, tego nie ma w planie 
Filmu urwanie 
Jutro amnezja 
Tak się stanie 
Czysta finezja 
Zielona impreza 
RRX desant w zasadzie zrzut 
W tym składzie niejeden raz kaputt 
Remiks wóda cola lód 
Z koncertu kierunek hotel 
Najebani replay potem 
Korytarz ktoś rozjebał gablotę 
Głupotę plotę 
Hotel wali haszem 
Całe trzecie piętro nasze 
Zdrowie wasze 
Ja się trzymam 
Violetta się na stole wygina 



Ref.: x2
Drina goni kolejny drin
Remiks browar wóda gin 



Kolejną butelkę w rękę wziął (yo!)
Orientuj się zacznie się niezłe show 
Ktoś ci polewa, nie wylewaj za kołnierz 
Jak dobry żołnierz 
Maraton ciągniesz 
Chyba dzień czwarty 
Nocny otwarty 
Co nie ma hajsu pod zastaw fanty 
Kolejny drin zajebiście czysty drin 
Tylko nie odpłyń 
W głowę uderza znowu coś 
Nikt nie ma dość 
Do baletu miłość 
Na tym się nie skończyło 
Normalne najebki witaminodajne 
Wiesz Tede 
To przecież przede 
Wszystkim dobry czas na to na to dobry czas 
Żeby tym najebkom nigdy nie mówić pass 
Wiesz jak ja to pamiętam? Niezbyt 
Pamiętam tylko że byłem niezły 
A jaki był tej imprezy finał 
To każdy każdemu przypominał 
Oryginał Janek biegacz wali (johnny walker,nie?)
Katowice wszyscy się skatowali 
To jeden z eleganckich bali był 
Ci z hotelu wezwali psy 
Co złego to nie my 
E to, to pamiętam jak przez mgłę 
Co złego to nie my



Panowie, zdrowie pań!



Ref. x3
Drina goni kolejny drin 
Remiks browar wóda gin 



Drina goni drin 
Wyjebałeś całe cin cin 
Jesteś taki już najebany skurwysyn 
Widzisz napisy 
Poprzestawiane na tych ścianach 
Wyjebałeś kurwa alkoholowy napój o smaku banana 
A ona najebana 
Tańczyła na stole 
A my napierdoleni o żesz kurwa ja pierdole 
Taki melanż że mogłem polec 
Ale nie poległem 
I stamtąd nie zbiegłem 
Melanżowałem razem z chłopakami 
Których nie ma tutaj dzisiaj z nami 
A z chłopakami którzy tutaj dzisiaj z nami są 
Czyli ttj V E T O
Niejeden melanż odbyłem i co? 
Nie było to jakieś zło 
Czy co tam kurwa 
Nieważne 
A teraz sprawdź jaką mój człowiek Radoskór ma jazdę, tak!
Nikt nie myślał wtedy co potem 
Złoty dwadzieścia pizda z Furgotem 
Najebani wydawcy Peugeotem 
Przez miasto jak samolotem 
A mogło to być ostatnim lotem naszym 
Albo też kurewskim kłopotem 
Lecz wszystko dobrze się skończyło 
Fart że wózka nie rozbiło 
By mnie to obciążyło boleśnie 
Lecz nikt nie myślał o tym wcześniej 
No bo powiedz mi kurwa po co 
Najebanemu piękne miasto nocą



Panowie, zdrowie Pań!
Zdrowie Pań już było!
No to zdrowie gospodarza...

Tede - Blask | Tekst piosenki

Blask Taa srebrne BM wjeżdża na teren, 
Co się przypieprzasz, jestem szpanerem. 
Pierdole niesmak, to jest szczere, 
Fura jest niezła i turla fele. 
Moje tocze fele, tocze fele, 
Słabych proszę jestem Bezelem. 
Chcę błyszczeć - to oczywiste, 
Mam występ, milczeć, zamknij pizdę. 
Esende Mylffon bo to mój flow i styl to, 
Czuj to, to ja i mój hip-hop tylko. 
Tym płynę, jestem złym buhh'a synem, 
Słuchaj tak jest tutaj ze stylem. 
Ja i moje ziomki nie umywamy rąk i 
Bywamy, wpadamy, jaramy gibonki. 
Możesz sądzić że jesteśmy chamy, 
My to i tak nagrywamy ciągle 

Ref.x2 
B - tego chcę, to jest cel. 
L - mieć jak najwięcej zer. 
A - teraz jest na to czas. 
B.L.A.S.K Blask! 

Wiesz co? Jak zarobię pierwszy melon, 
To wypiję Twoje zdrowie, człowiek elo 
Póki co pije zdrowie bezeli, 
Przekazuję ten kielich bezelom, [?] 
W oczy szczypie coś w tym typie, j 
Ak latasz w konkretnej ekipie. 
Ty, Tobie pozostaje wycie, 
Przy każdej następnej płycie, typie. 
Tu spędziłem życie, Esenede, 
Tu mogłeś widzieć na żywo tę gębę. 
Tak to ja - wariat, Ema Ema, 
Ja i armia ogarniamy tu temat. 
Poginam sto procent oryginał, 
Wchodzę, przejmuję wodzę i finał. 
To wszystko się niewinnie zaczyna, 
A styl jest nagminnie przy nas. 

Ref.x2 
B - tego chcę, to jest cel. 
L - mieć jak najwięcej zer. 
A - teraz jest na to czas. 
B.L.A.S.K Blask! 

Strzelam świerszcza, wjeżdżam, 
Mają wiedzieć kim jest ten koleżka. 
Mają widzieć o mnie tu i gdzieś tam, 
Besztam, nie obchodzi mnie reszta. 
Zapamiętaj mój krzywy pysk, 
Mam cisk na prawdziwy zysk. 
Mieć hajs, mieć błysk i blask, 
Mieć fanki, mieć pisk i wrzask. 
Hulanki, balangi, gruby lans, 
Ty teraz mordę zamknij i patrz. 
Ludzie z tych klas robią to tak, 
Złudzenia masz, taa świat jest nasz. 
Bezel bezelom wjeżdża na rejon, 
Jest cała reszta składu Ołjejor 
Wchodzę na dół, do podkładu, 
Powiedz światu że już się zaczęło. 

Ref.x2 
B - tego chcę, to jest cel. 
L - mieć jak najwięcej zer. 
A - teraz jest na to czas. 
B.L.A.S.K Blask! 

Cały czas! Cały czas! Non-stop! Non-stop! 
Jedziemy Radio Emisja.

Tede - Airmax Classic | Tekst piosenki


Joł ziom, i Ty dziewczynko.
To kawałek pod tytułem Airmax Classic.
Jedziemy, oł, ta.

Ref. x2
Moje dresy, moje spodnie, czapki,
Air Maxy Nike, Conversy trampki,
moje jeansy, PLNY T-shirty,
jedziemy dziś z tym, mam tego sterty.

Jak zrobisz sondaż, to jak wygląda?
Normalnie sonda, totalnie spontan.
To ja wiem jaki będzie miał wynik.
Wygram ze wszystkimi, kminisz?
Ty, sekunda, jestem pewien moich ubrań,
a kto Ciebie ubrał? Tego nie wiem kurwa.
Życie to schody, nie rewia mody,
i ja wiem gdzie sens jest, mam prezencję.
Spójrz na siebie, idź się przebierz.
Wiem skąd to badziewie,myślisz, że nie wiem?
Stary, Ty nosisz tylko dary,
chodzisz cały w to co Ci firmy dały.
Ty, co jest grane? Czujesz się jak banner.
Ziom, proszę, ja nie noszę tych wdzianek.
Patrz na swoje ubranie, złap o co biega.
Też robisz rap? Ty, kto się sprzedał?

Ref. x2
Moje dresy, moje spodnie, czapki,
Air Maxy Nike, Conversy trampki,
moje jeansy, PLNY T-shirty,
jedziemy dziś z tym, mam tego sterty.

Wejdźmy w szafę, zacznijmy od czapek,
a Ty, zamknij japę Panie raper.
Czterdzieści cztery czapki New Ery,
mam pod tym nawet wkładki burberry.
Teraz spodnie, na opak sukinsyn,
od lat baggy jeansy kontra leginsy.
I dobrze mi z tym bez dwóch zdań.
Tu mam brzuch, tu pas, a krok mam tam.
Bojówki, ZTJ cargo,
Ty też masz cargo, ot, za darmo.
Jestem wariat, stylu militaria,
kolor khaki taki jak PLN-y armia.
Teraz dres, to jest góra z dołem w parze,
matole, nie dres czyni Cię dresiarzem.
Ja w dresie łażę, mam kilka dresów,
chwilka, to specyfika interesu.

Ref. x2
Moje dresy, moje spodnie, czapki,
Air Maxy Nike, Conversy trampki,
moje jeansy, PLNY T-shirty,
jedziemy dziś z tym, mam tego sterty.

Teraz obuw, każda para efekt łowów.
Zara zara, mam nowe buty znowu.
Gra gitara, w świeżakach zapierdalam
i tak trzymam, i wkurwiam nierobów.
Patrz na te fajki, wracam do akcji,
to fajki Nike, a to są Air Maxy.
Lubisz Reeboki, wolisz Adidasy?
Pozwolisz, noszę Air Maxy Classic.
Skończmy o butach, jeszcze minuta.
Koszulki? Ledwo mieszczę je tutaj.
Nie będę mówić już o bluzach i kurtkach.
Co kurwa? Pozostańmy przy koszulkach.
Mam styl luzak: dużo i grubo.
To cię wkurza, to są PLN-y nuno.
Pan prezes, w rozmiarze Bezel,
rozmiar, rozpoznaj, jedziesz.

Ref. x2
Moje dresy, moje spodnie, czapki,
Air Maxy Nike, Conversy trampki,
moje jeansy, PLNY T-shirty,
jedziemy dziś z tym, mam tego sterty.

Ty jesteś banner, ja jestem szpaner,
dar za darem, takie same i szare.
Ostatnie trzy lata, non stop widziałem.
Kojarzysz pałę w czapce za małej?
Pała to pała, raczej, raczej.
Dawał to w darach hip-hopowy Versace.
A ten to nosił, chodził, prosił,
jebany sknerus, teraz bezeluj.

Ref. x2
Moje dresy, moje spodnie, czapki,
Air Maxy Nike, Conversy trampki,
moje jeansy, PLNY T-shirty,
jedziemy dziś z tym, mam tego sterty.

Od lat baggy jeansy kontra leginsy, buty sportowe x3
Za szerokimi spodniami niespodzianka się kryje


Tede - 3 korony | Tekst piosenki


Onar myślisz ze ten beef tak szybko zakończysz? 

Ej joł, to ja DJ Buhh, specjalny wolumin 
Mam dla ciebie prezent 
Jest jeden Buhh i jest jeden Tede 
I zjadamy was dwóch - Płomień 81 
Dokładnie tak, to już jest koniec tej rozgrywki 
Macie coś do zjedzenia dziwki 
Jedziemy, dokładnie tak 
Wielkie Joł 2006 prezentuje rzeź, ostatnia część 

Chwilkę, dzięki za linijkę gratis 
Ruro, to za którą mam zapłacić? 
Za tą chujową czy za tą marną? 
I tak każde twoje słowo było za darmo 
Kto jest mistrz? Ty pisz diss za diss'em 
Ja ci odpiszę najfajniejszym długopisem 
Hałas i tak jak w - Pała to pała 
Pozdrawiam cię serdecznym - spierdalaj 
Piszę to w zeszyt, nie muszę się śpieszyć 
Ty na zwrotki potrzebujesz tygodni 
Ja nie mogę się uwolnić od nich 
To właśnie nas różni, więc koleś zwolnij 
Całe podwórko za tobą stoi 
Ty cenzurujesz - kurwo - czego się boisz? 
Pierdolić Fakt i Super Express 
pojechałeś z tekstem jak tabloid 

To jest Tede? panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, cały czas myślę o tobie 
To jest Tede? panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, jesteś numer jeden 

To jest Tede? Panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, cały czas myślę o tobie 
To jest Tede? Panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, jesteś numer jeden 

Kryminalni? temat rzeka, czekaj, czekaj 
Raz na zawsze ustalić to trzeba 
Spłoń kurwa, ty, skończ jebać 
Dostałeś się do nich przez mojego człowieka 
To prawda, szkoda, że tego nie nagrał 
Pytałeś za ile, a nie kogo zagrasz 
Ty, poczuj różnicę to film, a to życie 
Ale ty tego nie ogarniasz od dawna 
Dobra program, tą drogę żeś obrał 
No nie mogę teraz w ogóle się obraź 
Mieliśmy lepsze writing'i od innych w stacji 
Idź do redakcji, możesz to sprawdzić 
I to nie było, że Monika odeszła 
Tylko VIVA, widzisz VIVY na nas nie stać 
To jeden z tych powodów przez które 
Jakiś dureń prowadzi Rap Furę 

To jest Tede? panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, cały czas myślę o tobie 
To jest Tede? panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, jesteś numer jeden 

To jest Tede? panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, cały czas myślę o tobie 
To jest Tede? panicz i giermkowie 
Jesteś numer jeden, jesteś numer jeden 

Chuja kładę na twoje życie osobiste 
Bo chuj wie czy masz chuja, czy masz pizdę 
I chuj mnie to obchodzi, wszystko jedno 
No pewno, mogę ci mixtape jebnąć 
Zwroty? Fakt, ty wiesz coś o tym 
Płyty - zero złotych, większość wtopy 
Co ty, nie ma gadać o czym człowiek 
Bo ty masz płomień, a ja mam ogień i blask 
Blask upadłych gwiazd 
I jedziemy cały czas, dokładnie tak 

Ej, zmieniaj bit Macu 

Specjalnie dla was obudzę całe miasto 
Dawaj, pompuj bit ziom, pompuj bit ziom 
Raz, dwa, trzy, jedziemy 

Wieczny ogień i blask, wieczny ogień i blask, wieczny ogień i blask i ciągle wiesz czego brak 

Co ty wiesz o Esende? Weź zamknij gębę 
Ja zrobię pentlę i Esende tam będę 
Nieważne, tutaj, tam czy gdzieś 
Bo skąd się jest, to stamtąd się jest 
Taki jesteś pewien? Nic o mnie nie wiesz 
Nie bądź polityk, po chuj ci te kwity? 
Idź na meeting AA, trochę przytyj 
Mam ogień, wiesz czym jest płomień przy tym 
Mam blask, blask upadłych gwiazd 
Żeby móc spaść trzeba gwiazdą się stać 
Na chuj się wozisz, tobie to nie grozi 
Upadłeś od razu i już się nie podnosisz 
Głowa spokojna, to moja wojna 
Gorący towar co go napierdalam online
Kontynuować? Ziom, nie ma sprawy 
Przecież wojować na słowa to mój nawyk 

Wieczny ogień i blask, wieczny ogień i blask 
wieczny ogień i blask i ciągle biegnie pod wiatr

Kto strzela z ucha tutaj? kto pruka? 
O nowe plotki zapytasz Buhh'a 
Bo zanim ty wymyślisz nowe zwrotki 
Ja mogę zamknąć materiał Buhh'a piątki 
To jest hip-hop, emocje na bitach 
Coraz mocniej i mocniej mogę pisać 
Powiedz na osiedlu wszystkim swoim ziomom 
Gram według - pisać rap w nieskończoność 
To zasady, we dwóch nie dacie rady 
Po chuj ma ktoś inny stawać za tym? 
Więc powiedz swym koleżkom co za mną jeżdżą 
Że taka postawa zakrawa na śmieszność 
Sorry, tyle mi zeszło, ale wiesz co? 
Niektórzy z rapem do ludzi jeżdżą 
To jedna z tras, po mylffonie będą mówić o niej 
Bo widzisz, ty masz płomień, ja blask i ogień 

Wieczny ogień i blask, wieczny ogień i blask 
wieczny ogień i blask i ciągle biegnie pod wiatr

Specjalny wolumin szieeea 

Bit za bitem, towarzystwo zabite 
Słuchaj pizdko, zamknij kalapitę 
Rozum wytęż, zrozum osiem liter 
Zamknij ryj, zamknij pysk, zamknij wsitę 
Skoro rzekomo żegnam się z koroną 
Musiałem ją chyba mieć, wiadomo 
Dzięki za pomoc, to świetne promo 
To nie most za mną spłonął, to pomost 
Ostatni gwizdek, zamknij pizdę 
Nie mam czasu, muszę robić biznes 
Onar tu jest, ha, jak się czujesz? ha 
Dedykuję wam mini-mixtape 
Finiszuję, ha, Polska ma to na stronach 
Korona dla Esendee Mylffona 
Kto wygrał beef? Tede, Pezet czy Onar? 
Wygrał hip-hop jak mawiał Hirek Wrona 

Kochały ją wszystkie psy uuuu 
Do dziś mam jej parę płyt uuuu 
Umiała grać kilka nuuuuuuuut 
Ładniejszych nikt nie miał ust 

Ou, ou, gdzie jest Onar? ra ra ra 
Czy ktoś widział Onara? 
Gdzie jest Onar? ra ra ra 
Czy ktoś widział Onara? 
Onar! Onar! Onar! Onar! 
Onar! Onar! Onar! cieść! 

I to by było na tyle kapsztyle, cieść!