[Intro]
Jest jakaś różnica jak rozmawia się z tobą z Filipem Szcześniakiem czy z Taco Hemingwayem
Pytanie kto ze mną rozmawia pewnie
A dzisiaj jesteś kim, teraz?
Nie no, tu jest zamiwnia wytwórni, tutaj jestem jako raper
I rozmawiamy szczerze czy to jest część spektaklu?
[Zwrotka 1]
To wszystko dziełem przypadku jak z naszych płyt hity
Linia życia im się marszczy, niby brwi Fridy
A pod Witosem tamte dzieciaki ciągle Kick-Flipy
Dzieci i młodzież do mnie DM`y jak mam żyć Fifi
Pisze mi że chce się wieszać no bo był bity
Gdy matka litry łez wylewa, ojciec pił litry
I nie przepuścisz tego ścierwa przez ten filtr Brity
Co mam poradzić będzie dobrze dzieciak, pisz płyty?
Motywacyjni coache kłamią, że to kwestia chęci
Tylko testament sprawi, że nie umrzesz w niepamięci
Tylko po drugiej stronie wreszcie ktoś ci medal wręczy
Zostawiam rzeczy po sobie żeby się nie lękać śmierci
Nie ma tu miejsca na monety w grobie, kusi wizja dekadencji
Przez parę dekad dancing, więc zawsze beka z MC`s
Twój ulubiony raper kłamie, mówiąc nie dla pensji
Bo gdyby ktoś dał mu brałby płacząc nie no ekstra dzięki
[Refren]
To wszystko na niby, to wszystko na niby
Gdy wchodzimy do kabiny
Nie wierz w nic
To wszystko na niby, wszystko na niby
Gdy wchodzimy do kabiny
Nie wierz w nic, nic
[Zwrotka 2]
Nieważne czy pod sceną ludzi prawie 30 koła
Czy trzydziestu chłopa, te przypadkowe typy z Opola
Zagram tak samo czy w hostelu mam tu syfu do kolan
Czy apartament Hilton, tak się tworzy smyku renoma
Grałem za 5 dych i browar, grałem za 50 koła
Oni za vipy i towar chcą bym się wstydził, że Soma
Śmiga po szkołach
Byłem dzieckiem gdy siostry mej chłopak
Zabrał na koncert trójki Weber, Emade, Fisz oraz Łona
Wtedy się zachłysnąłem polskim rapem, miałem 11 lat
Mam przeprosić zatem za młody profil mego fana
Powiem krótko z chęcią przyjmę młody profil
Ty masz profil żaden, słuchają nas w korporacjach
Oraz podstawówkach, słucha twój dziadek, kumpel, babcia, kuzyn, matka córka
Rada od wujka, słuchaj
Choć nie skłamałem jeszcze nigdy na tracku
Na wszelki wypadek załóż, że to jest na niby dzieciaku
[Refren]
To wszystko na niby, to wszystko na niby
Gdy wchodzimy do kabiny
Nie wierz w nic
To wszystko na niby, wszystko na niby
Gdy wchodzimy do kabiny
To nawet nie jest mój prawdziwy głos
[Zwrotka 2]
Mówią, że robię to na niby
Mówią, że fobie są na niby
Mówią, że kocham ją na niby
Mówią, że moja postać i moje słowa są na niby
Więc może jestem nieprawdziwy
Może był casting go wygrałem
Może go robił Jungs, Filtrini
A może Grabski, albo Parti
Albo jeszcze jakiś inny geniusz marketingu
Nawet już mi się nie chce tracić śliny nie nie
Musisz starannie sobie dobierać bohaterów
Kolega ci powie komu ufać, komu nie
Twój amerykański idol ma czterech ghostwriterów
Jak ci zasnęły podejrzenia, obudź je
Milionerzy w Stanach bawią się w gangsterów
Leją wodę, to juz jakaś powódź jest
A gangsterzy w teledyskach chcą udawać milionerów
Bo w tym niemożliwym świecie nikt już nie chce być kim jest
To nie gambino ale każdy kręci serial
Więc zapamiętaj zanim rzucisz nas na rzutnik
Niechaj przynajmniej będzie dobra reżyseria
Ja mam wrażenia że mnie kręci Stanley Kubrick
To nie Gambino ale każdy kręci serial
Więc zapamiętaj zanim rzucisz nas na rzutnik
Niechaj przynajmniej będzie dobra reżyseria
Ja mam wrażenia że mnie kręci Stanley Kubrick
To nie Gambino ale każdy jest aktorem
Pamiętaj o tym, zanim kupisz na nas bilet
Sam mam wrażenie, że zaraz o tym zapomnę
Pamiętaj tylko, że to wszystko jest na niby

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.