paczka

Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ReTo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ReTo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 października 2018

GUZIOR ft. ReTo - Tatuaże z Henny | Tekst piosenki

[Zwrotka 1: Guzior]
Siedziałem w nasypie, ziom mnie wydzwania na bibę
Kto kurwa mówi jeszcze "biba"?
Zostawiam napiwek, skręciłem tam giba
W radiu leci Bieber, mogą hejtować, ja tam lubię typa
Nie ruszam tych piwek, jestem trzeźwy, jak widać, prowadzę…
Dzwoni i dzwoni, "No przecież, że idę, ziom"
Wszyscy do kibla nagle jak na apel, zdarty na paznokciach lakier
Jak jakaś dupa z którejś z kapel, robi do mnie miny jak saper
Eee, czy ja się gapię? Ma nozdrza jak krater i krzyczy "O, ty to ten raper!”
Ciekawe, czy czasem zamyka papę, pewnie, gdy czymś zatyka papę (bleee)
Jestem najgorszy, znowu uciekam sie do tych instynktów najprostszych
O tyle dobrze, że nie wydzwaniam kurew z roksy… jebać
I lubię dziwadła, może być też goth styl albo jakiś mroczny
Jestem najgorszy w sensie, że najlepszy, ty smyku, daj propsy
Wracając… ale mi się, kurwa, kłócą nasze bomby, co tam pierdolisz!?
Który to już przez te pięć minut wątek?
Wracasz, nadmieniasz, że... co tam pierdolisz?
Znam to z autopsji, bombel, budź się, gdzie my jesteśmy?
Chłopcy, okolice Woli
A miało być melanż Nadodrze, no jak kto woli
Się skończy niedobrze - jak zwykle
Uzbrajaj się w czosnek, a gdzie te wampiry, co chcą krew?
Ja nie wiem… przywykłem
Mam w pięści swej ząbek kryształu
Co świeci jak nikiel, niech świeci najjaśniej
Pierdolę czekam, aż kitnę, bo nie mogę przeczekać tego
I ściskam ten ząbek, i ściskam ten ząbek

[Refren: Guzior & ReTo]
Jestem senny, jeijeijeije
Nic nie jest permanentne, jeijeijeije
Jak tatuaże z henny
Jak tatuaże z henny, jej (uu)
Jestem senny, jeijeijeije
Nic nie jest permanentne, jeijeijeije
Jak tatuaże z henny
Jak tatuaże z henny, jej
Jestem senny, jeijeijeije
Nic nie jest permanentne, jeijeijeije
Jak tatuaże z henny
Jak tatuaże z henny, jej

[Zwrotka 2: ReTo]
Co to za królewna ścieżka, co tak krąży po melanżu?
Widziałem typa, co parę dni nie spał, oczy miał, kurwa, jak bramy do zamku
Brwi uniesione, tak jakby na straży, a łuki brwiowe napięte, ej
Nie chciał wystraszyć, on sam wystraszony był
Jakby lądować miał, ale niepewnie
Wielu mam klonów na fejsie, liczne profile ze zdjęciem
Niektórzy wolą się stawać kimś innym, jeśli będąc sobą się czują niepewnie
To jest chore - ja pierdolę, dzisiaj wstałem i znów się zacząłem
Taki świeży, fresh – aż się ogolę, aż niedziwne, że chcą być Igorem
Aha, goddamn, wstało ciało, ale czy wstał łeb, jaki tarot, czasu chytra śmierć
Ja nie oddam go, nie wyciągaj rąk, Diabeł i Bóg - i co zysk, na trzech?
Życie bardziej się opłaca w dzień, bo gdy zapada noc, no to drożej, a
A jeśli przy tym tak rzadko zapadasz w sen, no to za światło będzie „o Boże”, joł
Nie, nie czuję się współwinnym, mnie nie było na miejscu
Gdybym miał podać wytrych, to nie podałbym bez pretekstu go
Mnie nie było na miejscu, jakiś czas na orbicie
Dostrzegę wszystkie z lęków, to wyplenię je na całe życie

[Refren: Guzior & ReTo]
Jestem senny, jeijeijeije
Nic nie jest permanentne, jeijeijeije
Jak tatuaże z henny
Jak tatuaże z henny, jej (uu)
Jestem senny, jeijeijeije
Nic nie jest permanentne, jeijeijeije
Jak tatuaże z henny
Jak tatuaże z henny, jej
Jestem senny, jeijeijeije
Nic nie jest permanentne, jeijeijeije
Jak tatuaże z henny
Jak tatuaże z henny, jej

czwartek, 9 sierpnia 2018

Reto - Ziom€kmovie | Tekst piosenki

mama mnie pyta, czemu synku tyle jarasz?
mama mnie pyta, czemu synku tyle jarasz?
tak w sumie się nie zastanawiam
po prostu wole bongo mieć niż fazę najebania
mama mnie pyta, czemu jarasz?
mama mnie pyta, czemu synku tyle jarasz?
tak w sumie się nie zastanawiam
po prostu wole bongo mieć 

ja kręcę sobie blanty i siedzę
.. ja nie wiem
pied* jakieś party ja mam jakieś blanty
to wybór dla mnie łatwy cholernie

trzymamy jazz
ziomek mówi tak jest!
trzymamy cash
ziomek mówi tak jest!
każdy już poznał 
jak mamy chęć 
ziomek mówi tak jest!
ziomek mówi tak jest!
ile ostatnio poznałeś panienek, które by były chętne z tobą na seks
mówi jak jest
nowe … na łeb leć
chciałbyś zeby na łuchu
nawet czasem mógłbyś oddać serce
lecz tak wiele pragnie tylko fiutów
auto maserati szach!
bo ty skoda rapid max!
jak mi wszytko weszło łał
jak nie wierzyłeś to patrz, typie!
jak nie wierzyłaś to patrz, suko!
niejedno oko na nas łypie
skoro z moich taki blask, tu chodź
reszta stylówy jak na stypę
chodzę dumny niczym paw, suko
już nie patrzysz na mnie jak wtedy
pozostał smak dawnych szans tu bo
ja tak się nie patrze jak kiedyś
i choć nie pragnąłem braw kiedyś
no to teraz mam je co tydzień
a znów kreci się ten blant żebym
mógł lepiej zobaczyć co słyszę 

ziomek mówi tak jest!
ziomek mówi tak jest!
jak mamy to kręć
ziomek mówi tak jest!
ziomek mówi tak jest!
znów dzwonię bo chęć
diler mówi ze jest
diler mówi ze jest
tu pali się ze
no to mówię ojej!

czwartek, 4 stycznia 2018

Quebonafide - Half Dead (ft. ReTo) | Tekst piosenki

[Intro: Quebonafide]
Dziś krzyczysz będę zawsze obok - ameno
Jutro znowu siedzisz sam ze sobą - ameno
Mam popierdolone zwidy widzę to czego nie widzisz
Składam chude palce w krzyżyk moje - ameno

[Refren: ReTo & Quebonafide x2]
Mój danse macabre
Więc chodź do tańca, gdy krok to szansa i los nam gra
Mam duszę starca nie umiem walca, na palcach half (dead)
Na palcach half (dead), na palcach half (dead)

[Zwrotka 1: Quebonafide]
Wkładam zblazowany moje Hypervenom
Obok sztuka jak z reklamy Kinder Bueno
Wszyscy coś mi pieprzą o miłości w kółko
Ale gdzie nie spojrzę wszędzie widzę przemoc
Znowu pisze w te noc, trzeci dzień rodeo
Jeszcze wczoraj nagrywałem spięty demo
Teraz leży pieniądz jak pod Erytreą
Jestem epidemią z wizją dzieci emo (co?)
Dzisiaj słyszysz będę zawsze obok - ameno
Jutro znowu siedzisz sam ze sobą - ameno
Mam popierdolone zwidy, widzę to, czego nie widzisz
Składam chude palce w krzyżyk moje - ameno
Jestem ledwie żywy, słońce, ledwie żywy
Z miasta które nie ma żadnej perspektywy
Tylko przejść przez kryzys, tylko ściepę w leasing
Tylko dobra żona, choć brzydsza niż Weezy
Weź to skończ albo zabij mnie
Strzelają do mnie jak do Harambe
Ile razy to bagno próbowało zabić mnie
Chwila przyjemności, potem skurwysynu zaraz śmierć - ameno

[Break]
Dori me
Interimo adapare dori me
Ameno ameno lantire
Lantiremo
Dori me

[Refren: ReTo & Quebonafide x2]
Mój danse macabre
Więc chodź do tańca, gdy krok to szansa i los nam gra
Mam duszę starca nie umiem walca, na palcach half (dead)
Na palcach half (dead), na palcach half (dead)

[Zwrotka 2: ReTo]
Ciągle spływają tylko winy, cierpię za swoje, reszta - to nie ja
Doroślej bywając, tylko czy mi na dobre wyjdzie - to beznadzieja
Ogarnia, kiedy swe myśli zbieram, to czas na sen, myślę, czyżby teraz
Nie widzi mi się i łypię okiem, i liczę, czego móc się spodziewać
Chcą mi wejść na łeb albo bym zdechł jak pies, a to mnie nie urządza
Przelewam krew za krew, wymieniam wdech na wdech, telefon zdechł na łączach
Takie miewam marzenia, ej, niektórzy myślą, że nie mam sumienia, ej
Lecz skoro na lepsze się zmieniam, jak mniemam, jak włączyć mam serce, jak mniemam, że nie mam, ej
Wierzę w to co widzę, ufam jedynie nagrobkom
Jak ci na pierwsze wybierają lider, często na drugie ci dają samotność
Jak jaram w furze, to opuszczam szybę, jak zjada smutek, to opuszczam głowę
Nie raz się na niej miewało mieć lipę, choć niby na zdjęcia zerkając nie powiesz, co?
Czy z połowy jestem martwy, gdy nie bolą głowy takich, jak ty? - mi urywa łeb
Jestem chory czy normalny, ty wiesz, skoro tworzysz fakty, a ja mam ukrywać je?
Słyszę więcej, czuję więcej, widzę więcej - i to trochę ciężkie dla mnie, odkąd wiem
Bo mi kurwa pęka serce i to dzieje się codziennie, jakby chciało odciąć tlen

[Refren: ReTo & Quebonafide x2]
Mój danse macabre
Więc chodź do tańca, gdy krok to szansa i los nam gra
Mam duszę starca nie umiem walca, na palcach half (dead)
Na palcach half (dead), na palcach half (dead)

piątek, 30 czerwca 2017

Quebonafide - Half dead ft. ReTo | Tekst piosenki

[Intro: Quebonafide]
Dziś krzyczysz będę zawsze obok - ameno
Jutro znowu siedzisz sam ze sobą - ameno
Mam popierdolone zwidy widzę to czego nie widzisz
Składam chude palce w krzyżyk moje - ameno

[Refren: ReTo & Quebonafide x2]
Mój danse macabre
Więc chodź do tańca, gdy krok to szansa i los nam gra
Mam duszę starca nie umiem walca, na palcach half (dead)
Na palcach half (dead), na palcach half (dead)

[Zwrotka 1: Quebonafide]
Wkładam zblazowany moje Hypervenom
Obok sztuka jak z reklamy Kinder Bueno
Wszyscy coś mi pieprzą o miłości w kółko
Ale gdzie nie spojrzę wszędzie widzę przemoc
Znowu pisze w te noc, trzeci dzień rodeo
Jeszcze wczoraj nagrywałem spięty demo
Teraz leży pieniądz jak pod Erytreą
Jestem epidemią z wizją dzieci emo (co?)
Dzisiaj słyszysz będę zawsze obok - ameno
Jutro znowu siedzisz sam ze sobą - ameno
Mam popierdolone zwidy, widzę to, czego nie widzisz
Składam chude palce w krzyżyk moje - ameno
Jestem ledwie żywy, słońce, ledwie żywy
Z miasta które nie ma żadnej perspektywy
Tylko przejść przez kryzys, tylko ściepę w leasing
Tylko dobra żona, choć brzydsza niż Weezy
Weź to skończ albo zabij mnie
Strzelają do mnie jak do Harambe
Ile razy to bagno próbowało zabić mnie
Chwila przyjemności, potem skurwysynu zaraz śmierć - ameno

[Break]
Dori me
Interimo adapare dori me
Ameno ameno lantire
Lantiremo
Dori me

[Refren: ReTo & Quebonafide x2]
Mój danse macabre
Więc chodź do tańca, gdy krok to szansa i los nam gra
Mam duszę starca nie umiem walca, na palcach half (dead)
Na palcach half (dead), na palcach half (dead)

[Zwrotka 2: ReTo]
Ciągle spływają tylko winy, cierpię za swoje, reszta - to nie ja
Doroślej bywając, tylko czy mi na dobre wyjdzie - to beznadzieja
Ogarnia, kiedy swe myśli zbieram, to czas na sen, myślę, czyżby teraz
Nie widzi mi się i łypię okiem, i liczę, czego móc się spodziewać
Chcą mi wejść na łeb albo bym zdechł jak pies, a to mnie nie urządza
Przelewam krew za krew, wymieniam wdech na wdech, telefon zdechł na łączach
Takie miewam marzenia, ej, niektórzy myślą, że nie mam sumienia, ej
Lecz skoro na lepsze się zmieniam, jak mniemam, jak włączyć mam serce, jak mniemam, że nie mam, ej
Wierzę w to co widzę, ufam jedynie nagrobkom
Jak ci na pierwsze wybierają lider, często na drugie ci dają samotność
Jak jaram w furze, to opuszczam szybę, jak zjada smutek, to opuszczam głowę
Nie raz się na niej miewało mieć lipę, choć niby na zdjęcia zerkając nie powiesz, co?
Czy z połowy jestem martwy, gdy nie bolą głowy takich, jak ty? - mi urywa łeb
Jestem chory czy normalny, ty wiesz, skoro tworzysz fakty, a ja mam ukrywać je?
Słyszę więcej, czuję więcej, widzę więcej - i to trochę ciężkie dla mnie, odkąd wiem
Bo mi kurwa pęka serce i to dzieje się codziennie, jakby chciało odciąć tlen


[Refren: ReTo & Quebonafide x2]
Mój danse macabre
Więc chodź do tańca, gdy krok to szansa i los nam gra
Mam duszę starca nie umiem walca, na palcach half (dead)
Na palcach half (dead), na palcach half (dead)

sobota, 19 listopada 2016

ReTo - Bossman | Tekst piosenki

Hej żeglujże żeglarzu, całą nockę po morzu
Hej żeglujże całą nockę po morzu
Jakże ja mam żeglować, gdy na świecie ciemna noc
Żeglarzu hej, żeglarzu hej
Hej żeglujże żeglarzu, całą nockę po morzu
Hej żeglujże całą nockę po morzu

[Refren]
Wypływam na morze jak Barbarossa
Słyszysz krzyki na łajbie to wiesz kto głos ma
Złapie resztę za gardziel, robię to od tak
(Oooh) Robię to od tak

[Zwrotka 1]
Nie jestem hiphopowcem i nie czuję się
Zapijam szluga browcem, wątrobę wódą katuję też
Mam wiele pomysłów na życie - realizacja marnie
Nie słucham nigdy cudzych słów
W cudzysłów biorę te rapgre
I gram ej, mam fanbase to fajnie
Na pannę nie liczę jak dzielę z kimś życie
To mnożę kieliszek potem, albo dodaje pas do pasa
Skończyłem z tym na lusterku, już nie mam adidasa (Damn)
I nie chce widzieć znów go wolę posiedzieć z lufką
Nie chce panien na krótko, już trochę wbijam chuj w to
Bo ile będę czytał w głupich sms-ach od tej suki, że chce seks
A, może wpadnę znów i puknę ją
Zbyt wiele wkurwień bo czuję się wciąż jak puste szkło
Potem witam się z lustrem joł i pytam co to jest za gość
Kolejne perspektywy w morzu potrzeb pływam statkiem
Pełne skili, chcą czegoś nowego to mnie dobrze widać
Reto nowy bossman na tej łajbie
Kiedy wchodzę wtedy nieźle buja wychodzę to szajs jest
Chcecie grubej ryby ja nie widzę na to szans
Ty brałyby w sumie gdyby nie wokół śmierdzące majtki
(Goddamn, oh), co się patrzysz gram szanty
Po co mi wasze panny? Na deski, do łajby? (Goddamn, oh)
Gramy pancze w panczlajny
Rozpierdol, za mało już dla mnie klepać szesnastki
W 95` tu przyszedłem, czyli w czasach kiedy twój idol zamienił progres na regres
I kurwa ciągle tak wszędzie bo klepię forse na fejmie
Jam Reto skończe to szczęście i więcej tu tak nie będzie (Oh,what,what..)

[Refren x2]
Wypływam na morze jak Barbarossa
Słyszysz krzyki na łajbie to wiesz kto głos ma
Złapie resztę za gardziel, zrobię to od tak
(Oooh) Skurwysynu mów mi bossman

[Zwrotka 2]
Mogę pieprzyć jak gram i że mam to co jest darem
Moje wersy jak panny, kładą mi się tu same
I zawsze te najlepsze, rozłożysz nogi to pojmij
Pokazujesz mi kim jestem układając znak victorii je
Reto zjada bo zgłodniał, dość głodówki tej
Na youtube zaglądam jak do lodówki pełnej po brzeg
Przyda się gotówki też ciut
Nie czekam na teściów
Związek jest jak narkotyk, ja czysty od miechów sześciu
Niszczy
A jak skończysz z tym to tęsknisz
Chcesz znowu, ale boisz się kroków i patrzysz przez łzy
Wszedłem w te grę jak rambo nikłą szansę masz
Złapię te psy za gardło potem wyprowadzę w las (Beng, beng)
Lubię wypić, pluję spirytusem na was
By wyliczyć procentowo, który pierwszy się poskłada
I dam wam ogień paradoksalnie bo ostro zatli
Dzisiaj jak dziwki będziecie lapsy ciągnąć zapałki
Odpalam szluga od szluga i puszczam z dymem
Jak leje wóda, się wóda to puszcza z klinem
Ona jak kredyt chłoniesz chętnie słyszysz stary stopój
Zabije nas procentem jak podliczysz w skali roku
Twoje skille jak pustki w Tokyo nie istnieją, bez szans
Moje skille jak pustki w Tokyo - nie ma dla nich miejsca
Kiedy płynę by zgubić ogon gubię bo to pestka
Kiedy płynę by was zjadać ogon ginie w moich szczękach
Co noc będziesz się trzymał tratwy blady niczym Jack
Leżąc na niej stwierdzę, że nie ma miejsca na dwóch goodbye
Mniej pozytywna wersja, nie będę po tobie płakał
Patrząc jak tonie reszta odejdę i nie pomacham (oh)

[Refren x2]
Wypływam na morze jak Barbarossa
Słyszysz krzyki na łajbie to wiesz kto głos ma
Złapie resztę za gardziel, zrobię to od tak
(Oooh) Skurwysynu mów mi bossman

niedziela, 21 sierpnia 2016

ReTo - GIGI | Tekst piosenki

[Refren] x2
(Chlam) Czesto jest tak, rzadko jest nie
Już w czubie mam kiedy znowu mówią "lej"
Panny za hajs, chcesz to je bierz
Daj szkło na blat, kiedy w obieg idzie skręt

[Zwrotka 1]
Smarki chcą furać po klubach gdy najby
Puszczać to w furach, stopy wsuwać w najki
To warunkuje to kto jest tu fajny
Jak przesłuchuje se kolegów z branży
Więcej melanży, panny i blanty
Jebanie panien na tylnym siedzeniu
O tym, że marzy i lepiej nic nie mów
Gdy starzy ci mówią o swym pokoleniu
Ona dla niego zatańczy
Jak postawi jej drinka no to żeby coś ugrać
A kiedy tak się patrzy jakby chciał ją rozebrać
Chce jeszcze shotów kilka żeby to w słowa ubrać
I to fajna zabawa
Bo teraz to on a potem to ona będzie stawiać
Łapie pion poziom by miała się czego złapać
I leci shot to ziom postawił i pozamiatał
[Hook]
Jarają panny, że też inne jak lub też
My gramy bangry, to się wie
Jestem ponad tym, co chcesz mieć
A jak na krechę, to nie brać
Chociaż na krechę też mam chęć
I chociaż nie chcę więcej ćpać
Sprawdzając Polskę ciężko nie

[Zwrotka 2]
Wypuszczam sztosy, a zobacz na tamtych
Mają kokosy, jak trzymają bounty
Chcą mnie na feat-a to zadzwoń, to pewka
Że ja jedynie ten mogę odebrać
”Tyrr, tyrr”
Nie ma bo zrzucam dziś bale
Bądź pije i palę
I ślą mi te s-ki tak samo jak ciuchy
Bo jestem tak suchy chociaż się zalałem, to chuj

Często jest ‘tak’, rzadko jest ‘nie’
Już w czubie mam kiedy znowu mówią ’Lej!’
Panny za hajs, chcesz - to je bierz
Daj szkło na blat, kiedy w obieg idzie skręt
Często jest ‘tak’, rzadko jest ‘nie’
Już w czubie mam kiedy znowu mówią ’Lej!’
Panny za hajs, chcesz - to je bierz
Daj szkło na blat, kiedy w obieg idzie skręt

Jak mam palić
Nie powiem, że nie
Jak mam pić
To nie powiem, że nie
Secret bit da
Nie powiem, że nie
Zrobię na nim hita
Nie powiem, że nie
Wóda jak pacierz, bo rzadko odmawiam
O swoim podejściu wspomniałem na GODDAMN
Raperów ustawiam Ich szanse
Bo tak jak moja wiara, jakby nie patrzeć, są marne

Beltkę bierz w doń
Przygotuj tip
Kręć rolluj to
Zabierz ekipę na trip
Najpierw joint, potem szlug
Jeszcze shot, jeszcze buch
Wyjebane mam w ogóle
Czy to mnie dziś zjebie z nóg

Wóda jest niedobra
Wiec w mordę ją leję
Na koniec tygodnia mam skąpe kieszenie
Czasem to pierdole
Do kurwy, no czemu
Gouda jest na stole, a dziury w portfelu
I powiedz mi szczerze
Nie wkurwił się byś?
Nie wkurwił się byś?
Jak robisz mozolnie tak na kwit
Potem to w chuj nie istotne
W noc był znikł
I wpadłeś po uszy
Ja wpadłem po plecy
Jak na rzęsach tu stoją za mną osiedla
I nie że panienki
Choć piszą bez przerwy
To żadna nie chciała by ze mnie mieć męża
Wychodzę na szluga no to palę trzy
Wychodzą, pytają mnie ReTo to ty?
Jak rano się budzę no to walę klin
Chyba wrakiem zostanę zanim złapię sny

(Chlam) Często jest ‘tak’, rzadko jest ‘nie’
Już w czubie mam kiedy znowu mówią ’Lej!’
Panny za hajs, chcesz - to je bierz
Daj szkło na blat, kiedy w obieg idzie skręt
Często jest ‘tak’, rzadko jest ‘nie’
Już w czubie mam kiedy znowu mówią ’Lej!’
Panny za hajs, chcesz - to je bierz
Daj szkło na blat, kiedy w obieg idzie skręt

wtorek, 16 sierpnia 2016

ReTo - Wstydzę się tej gry | Tekst piosenki

Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry
Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry


To Reto, synku, tu gra te rapy
Jestem jak diler rap gry, ziom, zawsze mam tematy
I biorę na te maty, frajerów z biały pasem
Jam Jackie Chan, kozaczysz? Żebym nie zabił czasem
On nie uleczy ran, im dłużej gram to rosnę w siłę (tak jest)
Nie będę czopkiem Wam, jak nawijam nie wchodzę w tyłek
Na wczasy nie wyjeżdżam, nie śni mi się, w noc, Tunezja
Śni mi się koks, wóda, bletka, wejdę, wyjdę, porozpieprzam
Wchodzę w grę jak buldożer, podnoszę w górę łychę
Brałem, jak nosorożec, wszystko co się nawinie
A dzisiaj jak nawinę, mam przebicie niczym Obcy
Jak przegryzę pępowinę, co powiedzą hiphopowcy
Reto, atleta rymu, nie robię nic na siłę
I tak mam masę stylu, tyczką skaczę ponad milę
Jak mnie słyszysz, chuj nie miękki, i co kusi papier
Jestem taki piękny, moje ciuchy i lakier, oh


Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry
Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry



Czuję, że brakuje czegoś na scenie i to chyba ja
Trochę mnie gryzie sumienie, jak mówię komuś, że gram rap
Bo to się źle kojarzy - pato, dzieci, niedojeby
Nie to, żeby tak nie było, bo jest i mnie to nie cieszy
Mowa tutaj jest o PL, zawsze na końcu OPL
Beemki, Merce, Opel, lepsze już Niemce od PL
Lubię położyć na glebę tych MC, jak M3
I patrzą sie wzrokiem wkurwionym jak drifter
Bo męczy ich, że nie da się mnie zbytnio ominąć bokiem
Dynotopia, topić gnoi
Szydło z worka, wyszło i to jak
Być i zostać, holy moly
Ty skończ pierdolić, jak już nie masz jaj
Mówisz dobre pancze mam, dobre pancze
Po co mi dwa sierpy, jak pierwszy składa
Ty masz dobre pancze, jakie dobre pancze?
Będziemy mieli do pogadania, oh

Twoja panna jak amfa, z rąk do rąk, każdy wali
Wszyscy ją brali, ale nie bardzo jest się czym chwalić, bang oh
Zjadam Ciebie jak Bake Rolls
Wciągam nosem jak ścierwo
Wstydzę się tej gry przez to
Że są tacy jak Ty



Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry
Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry


Rap gra to pizda, bo wielu w nią wchodzi najczęściej po chuja
Jeden na dłużej, a drugi na krócej, zależy od chuja
Większość cieniasów robi za łoniaki, bo są niepotrzebni
Jak rap gra to pizda to przyznam, że byłoby przyjemniej bez nich, oh

Byłoby przyjemniej bez nich
Byłoby, byłoby przyjemniej bez nich (x4)



Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry
Wstydzę się tej gry, wstydzę się tej gry
Kiedy mówię, że nawijam, wstydzę się tej gry

ReTo - WannaBe | Tekst piosenki

[Zwrotka 1]
Mówię jej dziewczyno zdejmij z siebie wstyd
Otworzymy wino, zapalimy weed
Kocham kiedy szepczesz, że chcesz więcej i
Łapiesz moje ręce by to dały Ci
Polecimy do Miami, poczujemy się jak w Paradise
Ty będziesz prawie jak Mała Mi, gdy w łóżku zrobię Ci Disneyland
O yea (o yea) w kieliszkach szumi Dom Pérignon
Czerwona suknia – Ty zdejmij ją, rozepnę stanik i napełnię szkło
Kochanie nie myśl, że ja mógłbym spojrzeć na resztę
Bo kiedy mówię, że Cię pieprzę to nie oznacza, że Cię nie chcę
Lecz kiedy mówisz mi nie, to z Twojej strony nie najs
A samiec działa jak pies - pójdzie do suki co da
Powiedz mi jak to działa bejbe
Raz mówisz tak, raz mówisz nie
A dla mnie nie ma że nie, nie rozumiem że nie
Pytam jak gentleman, zawsze mam czego chce

[Refren]
Wanna be good

[Zwrotka 2]
Ja powiem Ci co mogę dać
My tongue go brrr, my dick go bahh
My tongue is a uzi, my dick is a AK
A jak wyjmę z buzi Ci, to odwiedź łazienkę
God damn, i napawa szczęściem mnie to bo
Nie myślę sercem, pieprze boy, zrobię co zechcę z tą czy z tą
God damn, jak gra niedostępną to pragnę wziąć
I sama się zdziwi jak wpadnę rżnąć, aż będzie jej łyso #Amber_Rose
Yea, jak wita Cię suka to bierz ją, jak widać że szuka to bierz ją
Jak masz w gaciach fiuta to bierz ją
O yea, a jak Ci brakuje to bierz fon, i wykręcaj do mnie, mów cześć, yo
Ty ReTo mam sukę niekiepską
Na(na), ja na takie wołam tu bad bitch
Co lubią też trochę perwersji, nie wątpię że nie jestem pierwszy
To dałoby szczęście jak nic, gdy pierdolisz miłość od tak
Gdy pytam się "You like my dick?" A ona mi mówi "I like"

ReTo - Świetnie | Tekst piosenki

[INTRO]

Budzę się rano i czuję, że żyję i czuję się świetnie (oooo),
Kocham jak siano mi w portfelu tyje i czuję się świetnie (oooo),
Lubię jak ziomek coś w papier zawinie i czuję się świetnie (oooo),
Czuję, że już wcale za nią nie tęsknię i czuję się świetnie (oooo),
Czuję się świetnie oh, ja czuję się świetnie, czuję się świetnie,
Czuję się świetnie ja czuję się świetnie (oooo),
Ja czuję się świetnie, czuję się świetnie, czuję się świetnie,
Czuję się świetnie, czuję się świetnie (ohh)

Zwrotka:

Witam znów kolejny dzień, dzień (oho),
Dawaj mi bo pengi chcę, chcę (oho),
Nie chcę już na ręcznym nie, ale też nie chodzi, że chciałbym tylko kończyć w niej (ooo),
Chciałbym dostać sms, w którym ona kocha mnie odpowiedzieć ja Cię też (ooo),
Życzyć jej miłego dnia, nawet do niczego jak jest to brak jej, niech to szlag (oo),
Siedzę z ziomkami i znowu bakamy już tak od tygodnia,
Jak wracam nocami w lodówce też pustki zjadam i jest bomba,
Wory pod oczami, tony pod bletkami, to nic, że nie mamy zbyt hajsu bo jak już coś wpadnie Spalamy to wnet, spalamy to gnie chodź cieszę japę to wiem, że mi czegoś brakuję bo nie Ma tu jej, a chciałbym mieć w końcu kogoś przy kim się obudzę boli, że ojej,
To trochę znieczulę to spędza mi sen, spod powiek i w sumie przekreślam ten bieg,
Po najwięcej szmulek by w tekstach mieć wers:
Że jedna po drugiej, że jedna po drugiej?
Że jedna po drugiej? że jedna po drugiej
Że jedna po drugiej? że jedna po drugiej?
Że jedna po drugiej, że jedna po drugiej
Nie bardzo rozumiem choć, kiedyś tak mogłem i czuję, że albo dorosłem albo już nie umiem podchodzić do panien w ten sposób chodź jest to tak proste,
To sumienie kuje mnie gdy tak mam i wolę już uciec, biec żeby ją znaleźć tą, którą pokocham i będę z nią żył,
Bo już nie mogę żyć w ten sposób dalej i mam wyjebane na łatwe panienki,
Chodź kiedyś ich chciałem to teraz je pieprzyć,
I niby to samo, a jednak refleksji w tym więcej niż miało być o zgrozo dzięki,

Ref:

Budzę się rano i czuję, że żyję i czuję się świetnie (oooo),
Kocham jak siano mi w portfelu tyje i czuję się świetnie (oooo),
Lubię jak ziomek coś w papier zawinie i czuję się świetnie (oooo),
Czuję, że już wcale za nią nie tęsknię i czuję się świetnie (oooo),
Czuję się świetnie oh, ja czuję się świetnie, czuję się świetnie,
Czuję się świetnie ja czuję się świetnie (oooo),
Ja czuję się świetnie, czuję się świetnie, czuję się świetnie,
Czuję się świetnie, czuję się świetnie (ohh)

ReTo - Szarża | Tekst piosenki


[Zwrotka 1]
Przyszedłem deptać ścierwa i po łebkach wjeżdżam, oh
Chociaż się staram jakbym nie spał z sześć lat, bo
Tak napierdalam, że to niesmak dla wielu jest
Jak wcześniak się wjebuję, bo skreśla tak wielu mnie
Ty swagujesz? Czy jesteś truskulem?
Jak nie masz mózgu też, jak w chuj tu głupków, nie ma Cię
I czego nie grałbyś, to nie masz jak tu wejść na szczyt
Bo na Olimpie nie brak tych, co miejsca tam wyżebrali
Złapałem topór w dłoń, teraz idę po głowy ich
Minotaur przy mym boku, "Chodź, idziemy witać nowy świt"
Czemu te skurwysyny robią sobie gangbang
Z muzyki, którą kocham, będę strzegł jej niczym berserk
Dojdzie do czystki, wielu też się jej podejmie
Złapiemy Was za pyski i ujrzymy światło dzienne
Byście zamilkli, zadeptani przez tę bestię
Którą, tu żeście sami hodowali, ale wreszcie

[Refren]
Wyrywa zęby krat i biegnie, biegnie, szarża trwa
Wyrywa z ręki bat i biegnie, biegnie, szarża trwa
Czuję, że tęskni, światło jest czymś co chce ujrzeć znów
I słychać szepty: "Co to mknie?"
Ja mówię: "Minotaur"


ReTo - Spodnie | Tekst piosenki


Jea... Ouuoouu... Mmmm...

1. Łapie za szkło, widzę ją pierdolona #CAT_WOMEN,
Robię krok widzę ją i mój kutas wstał w moment, 
Ona macha do mnie palcem, jakby właśnie chciała mieć mnie,
I nie wacham się wyraźnie,
Powiedz SEKS, nie powiem 'nie chce'. (Ouu)
Twoje ruchy przyciągają mnie nie wiem czy robisz to specjalnie, ale na pewno jedno dobrze wiem, wieem,
Dawno nie byłem w takiej pannie.
Ty jesteś wyjątkowa, chuj że mówię tak do każdej 
I chciał bym popijać browar gdy ciągnełabyś mi laskę, 
Przepiękna jest pogoda lecz piękniejsza jesteś od niej. Chcesz ochłody dam ci loda, tylko musisz zdjąć mi spodnie. Jeee łoooo
Tylko musisz zdjąć mi spodnie..

Nie chcesz bym traktował Cię jak dziwkę gdy leżysz bez gaci,
Nie traktuję cię jak dziwkę, bo nie muszę za to płacić, 
Pytasz, czy mam gumki, nie mam,
Macam cię po sutach,
A ty pytasz co teraz odpowiadam no to dupa (Ouu..) 
I nie myśl że ja nie mogę Cię mieć, bo mogę,
Pyta mnie czy tego chce, nie mów mi że,
jesteś trudna skoro tak to czemu ciągniesz, 
Czemu wlazłaś mi do łóżka, 
I wytłumacz gdzie masz spodnieee.. 
I wytłumacz gdzie masz spodnieeee..


[Hook]
I wytłumacz gdzie masz spodnie, Gdzie?, Gdzie?
Masz poryte fantazje chcesz jaja do buzi z nudów kiedy 
wypełnią ci paszcze masz policzki niczym Fu-du, masz znowu 
fote na fejsbuniu, jak szlajasz się po klubach te typy chcą cię jak 
Eve Mendes i kurwa żeby mieć cię oddać by ci serce, to nie złe bo 
wiem że jak zechce to klepniesz i weźmiesz go znów do buzi 
jesteś seksem by mieć cię to śmieszne aby przeważyć nie 
trzeba się nawet natrudzić, dzisiaj weszło w ciebie to nie lada 
jest zagadka twój chłopak jak nic nie wie że co dzień całuje 
szlaufa, chociaż tak jak ty to każda może zrobić z ziemi niebo 
jesteś wyjątkowa ładna aż polecę cię kolegom najpierw 
Ci zdejmię spodnie potem odepnę stanik i nie udawaj 
skromnej jesteśmy najebani, Najpierw zdejmę ci spodnie 

[Ouu..] [Mmm...]


ReTo - Sen | Tekst piosenki


To sen, ten diaboliczny taniec ciągnie nas w przepaść
Będąc zakochanym, mamy gdzieś, czy ktoś cierpi, czy nie
To sen, nie myśl, że po kres będziesz szczęśliwy tak
To sen, przyjdzie moment, że cię trafi sztylet prosto w kark

Kiedy zapragniesz by serca równo biły
Zapadniesz w matnię, utracisz wszystkie siły
Zapragniesz bardziej, nawet jak niemożliwe będzie to
To wejdziesz w krąg, podzielisz los tak wielu, co już byli tu, zabraknie tchu i wszystkie plany strzeli chuj
Nawet jeśli nie chcesz, przyjdzie moment, że już będziesz musiał
Chwycić szyje swą w dwie ręce by przywitać Morfeusza
On trwać bez końca ci każe, pod powiekami utoniesz
Przywoła Charona żeby przewiózł cię na drugą stronę
Chciałeś tylko szczęścia, ale nie mogłeś go mieć
I przed bogami klękasz wycierając z twarzy krew
I czujesz gniew, który przepełnia mózg, i znika lęk
I wiesz, że zemsta jest potrzebna byś mógł znowu rzec:
[Scratche]
Chcę kochać, chcę żyć
Chcę czuć, przestać śnić
Chcę żyć, czuć, kochać, przestać śnić
To sen! (x4)

Znowu tu jestem, biegnę by wygrać
I nim cię przeklnę, zabiję w myślach
Zobaczysz we mnie więcej niż słowa
Poczujesz ciernie i miękkość w nogach
Damn (x16)


ReTo - Real Quick | Tekst piosenki


Kiedy jadę do panny, nawet gdy odstawię furę
To dla mnie kurwa nie istotne - i tak palę gumę
Robi mi za zakręt, z niemca wchodzić mogę non stop
Przy tym czuję, jak Toretto się, bo zawsze wchodzę ostro
Twoją pannę mam za dziwkę, jak ją nocą jebię
Mówi, że jestem jak bimber - kładę ją i mocno klepię
Trochę późno włącza ssanie, taka pizda zimna lepsza
A Ty przejedziesz się na niej, toć widać po niej, że deska
Na kolanach mówi, że się spowiadała niby
Nie mam się za księdza, z kumplem żem podawał grzyby
Ona brała, jak ostatnie namaszczenie
Jakby poszła jarać fajke na CPN
Zdjąłem czapę, nie pożebrać, nie bo weszła
Ona otwiera japę, mówi mi lej do pełna
Co chciała robię, tym czasem z twarzy to zbyt nie jest piękna
W moich oczach jest, jak Kukiz bracie - kończy się na piersiach

[Refren]
Daj mi chwilę to rozjebie scenę, #Real_Quick
Póki co to jem podziemie dziwko, #Real_Quick
To co wiem, to że to nie jest mój na dziś szczyt
I nie będzie jutro, bo wszystko osiągnę #Real_Quick

[Zwrotka 2]
W szkole pisałem rapy, zamiast prac domowych
Czułem, jak wojskowy się, jak słyszałem znów: "Marsz do szkoły"
Chciałem grać w to srając na oceny, dotrzeć na szczyt, #Real_Quick
Rodzice po prostu nie rozumieli, #Will_Smith
By zjadać jestem ready, sam mogę rozjebać kilku
Dziś mam apetyt, a nie potrzeba mi tu posiłków
Bo jestem kotem i zawsze spadam na cztery
Jak mi odliczają do trzech to się czują zaskoczeni
Panny za majkiem większościowo mogą ssać
Ale tak już jest przeważnie, jakie życie taki rap
Bang! Bang! Wchodzę w to, jak machine gun
I nie kupuję polskich rap płyt, nie stać mnie, by tracić hajs
A kiedy łaki słyszą moje tracki, to zdejmują swoje najki z nóg
Wiedzą, że wypierdalam z butów, a szkoda tych kilku stów im
I robię new shit, paradoksalnie jest fresh
Jestem kurwa, jak łuski, zadławisz się, a nie zjesz

[Refren]
Daj mi chwilę to rozjebie scenę, #Real_Quick
Póki co to jem podziemie dziwko, #Real_Quick
To co wiem, to że to nie jest mój na dziś szczyt
I nie będzie jutro, bo wszystko osiągnę #Real_Quick

ReTo - Piotruś Pan | Tekst piosenki

Chcę latać zbyt wysoko, grawitacja trzyma mnie
Przyglądać się obłokom chciałbym, lecz odczuwam lęk
I biegnę dalej, dalej biegnę w przód, a jednak wstecz
I nie chcę wcale, wcale nie chcę, ale jednak chcę
I szwendam się po nocach, leżąc przybity w łóżku
Tak bez zmian zmieniam lokal, wciąż przy tym samym kuflu
Mam ślady łez na oczach, sucho pod powiekami
Mój blady cień ma focha, zostawił mnie z myślami

[Refren x2]
Nie jestem dobrym chłopcem i nie czuję się tym złym
Maluję autoportret, myśli zakłócają sny
Coś mówi, że dorosłem, pragnę, lecz się boję zmian
Wszystko jest takie proste, żyjąc tak jak Piotruś Pan

Piotruś Pan, Piotruś Pan
Wszystko jest tak proste, żyjąc tak jak Piotruś Pan

Oh, koloruję puste kartki, nanoszę barwy - niebieski i czarny, i
Wiem nie mam racji, nie, czuję się świetnie
Brak wyobraźni, a czas na kolejne
Czy chciałbym poczuć coś nowego czy nie, nie wiem sam
I znowu pytać się "Dlaczego?", tuląc się do szkła
I znów chcieć sypać, a, potem nie sypiać, a
To i tak lipa jak, pobiegnie szczur lub dwa
Za to bez tego czuję, że umieram w każdym dniu
Gdy w łóżku myślę chujem i wyzywam ją od suk
Chyba już nie zrozumiem, przecież tak tego chciałem
A teraz mi brakuje, czego nie chciałem wcale
Czego nie chciałem wcale, czego nie chciałem wcale
Pozdrawiam z emigracji, idę podbić Finlandię
Mózg co dzień znika z czaszki, odwiedzić Nibylandię

[Refren x2]
Nie jestem dobrym chłopcem i nie czuję się tym złym
Maluję autoportret, myśli zakłócają sny
Coś mówi, że dorosłem, pragnę, lecz się boję zmian
Wszystko jest takie proste, żyjąc tak jak Piotruś Pan

Piotruś Pan, Piotruś Pan
Wszystko jest tak proste, żyjąc tak jak Piotruś Pan

[Outro]
Zagubiony Piotruś Pan
Chcę znaleźć coś dla siebie, znajduję tylko haka
Jeśli uwierzę w siebie, będę swobodnie latał

Zagubiony Piotruś Pan(x3)