paczka

Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbuku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbuku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 grudnia 2019

Zbuku ft. Bajorson, Jongmen - Serce do zwrotek | Tekst piosenki | Song lyrics

Zbuku ft. Bajorson, Jongmen - Serce do zwrotek | Tekst piosenki | Song lyrics

nie wszystko co świeci się, zawsze jest złotem
nie szukam miłości , ją biorąc na hotel
nie wszystko co robię przynosi mi flotę
lecz jedno jest pewne, drogi słuchaczy
od zawsze wkładałem w to serce, do zwrotek

paru chorągiewek nie ma
psy szczekają, karawana jedzie dalej
teraz mam inne zmartwienie
miałem jeszcze sopor większe
kiedy dilowałem
co robiłem żeby mieć cash
w małym mieście znał mnie każdy pies
...

nie wszystko co świeci się, zawsze jest złotem
nie szukam miłości , ją biorąc na hotel
nie wszystko co robię przynosi mi flotę
lecz jedno jest pewne, drogi słuchaczy
od zawsze wkładałem w to serce, do zwrotek

wtorek, 13 listopada 2018

Zbuku - Kiedy my żyjemy | Tekst piosenki

jeszcze Polska nie zginęła
kiedy my żyjemy 
młode pokolenie będzie solą dla tej ziemi
tylko od nas zależy
co się tu coś zmieni
jeszcze Polska nie zginęła
kiedy my żyjemy

znaj historię
swoje ziemi
szanuj niepodległość
100 lat temu twój pradziadek tu przechodził piekło
żaden Niemiec, żaden Rusek
Tylko dumny Polak
po przodkowie przelewali krew na różnych polach

w europejskich szkołach nikt nie uczy już jak było
jacy sojusznicy
każdy z nich się okazał żmiją
chcesz opowiem ci jak było z twoją Ameryką
sprzedali nas Ruskim prawie jak za friko
nie jestem żadnym bandyta, kiedy idę w marszu
jeszcze Polska nie zgięła, niech nam sprzyja pan bóg

pewne bardziej to niż w banku
ta krew to czerwień
nie wywieszamy białej flagi, to też jest pewne
to też jest pewne

jeszcze Polska nie zginęła
kiedy my żyjemy
powiedz jak chcemy coś zmienić
jak nie głosujemy
ten świat to jebana dżungla
wokół same hieny
bez mrugnięcia zjedzą truchło jak wykitujemy
od zarania dziejów, jesteśmy na mapach świata
choć nieraz już skur*** chały nas z nich wymazać
dzisiaj hajs się u nich zgadza
u nas wciąż nie bardzo
wiec nie będę stał bezczynnie kiedy nami gardzą
to mój nóź na gardło,
kiedy kładę słowa na bit
kiedyś banderowcy tutaj chcieli mi prababcie zabić
jakiś łeb chce się wysadzić bo mu kazał Allach
fale imigrantów, czytaj Niemcy, czytaj Francja
od lat Sparta, tu jest walka, tu się broni ziemi
jeszcze Polska nie zginęła
kiedy my żyjemy

wtorek, 6 listopada 2018

ZBUKU ft. Grizzlee - Wolność | Tekst piosenki

Konsekwentnie
Z.B.U.K.U
O!

byłem niegrzecznym dzieciakiem
psy mi wjeżdżały na chatę
chociaż to we mnie wciąż siedzi
po latach zacząłem rozkminiac jak facet

za swoje rachunki płacę
choć mam nieszablonowa pracę
i paru się poodwracało
odkąd każdego dnia już nie witam kacem
raczej, bracie
bo swoje szanse wytargam za uszy
siosytro, siostro
jak w siebie nie wierzysz się musisz nauczyć
bo mam tutaj ludzi co jeżdżą na wózkach
z uśmiechem na buzi, choć nie mogą ustać
w oczach ich płoną iskierki
Adrian i Rafał wysyłam wam dzięki

dzięki tobie
ze mogę z rapem się budzić co rano
dobrze, czy gorzej
to zawsze muzyka potrafi ukoić te złe myśli na noc

dziś gadam z mama na luzie o wszystkim
dzisiaj dpulam zawistnych
pragnę już tylko być biski dla bliskich

babcia wznosiła modlitwy
żeby jej wnuczek nie skończył jak kuzyn
ostatnio na moim koncercie płakała
jak tłum podniósł ręce do góry
bo limit to chmury
wiec lecę w świat który
pompuje tą wenę mi w żyły jak w rury
i gadaj co chcesz, rap daje mi wolność

ta noc choć nieprzespana
będzie śnic się wciąż
nie przegapimy żadnej z chwil
więc choć zbudujemy z marzeń dom
tam słońce będzie świecić wciąż
ta noc choć nieprzespana
będzie śnic się wciąż
nie przegapimy żadnej z chwil
więc choć zbudujemy z marzeń dom
tam słońce będzie świecić wciąż

nikt nie odbierze twej wolności
chyba ze bardzo chcesz
oddając ja sam
jedyna rzecz obok miłość
którą powinien pielęgnować w sobie każdy z nas

od łebka latałem z tematem
zarzuty wziąłem na klatę
koleżka od którego brałem
po latach pół miasta tu sprzedał na papier
menago bije się z rakiem
łaki mi życzą go w necie
babci już wycieli pierś
więc mama się bada, bo martwię się przecież
bo chuja wiecie jak anonimowo ciśniecie po wszystkim
aż nadejdzie moment
gdy to, nie daj boże, się trafi twym bliskim
walczycie o liczby, jak jebane hieny i sepy o truchło
ja tylko chce by prababcie jak będzie zabierał bezboleśnie Bóg wziął

już się nie martwię o jutro, nie
wiem co mi życie przyniesie
jak wydam to solo na wiosnę
to znowu ruszymy z tą trasą na jesień
znowu rok więcej na wrzesień
mam własne logo na dresie
moi ziomale są ze mną szczęśliwi
bo dziel się pasją jak lecę

nie żałuję podjętych decyzji
wiem, wiem
bo prawdziwą wolności daje tylko bit mi
ej, ej
i ułoży mi si eto wszystko po myśli
wiesz, wiesz - karma wraca zapamietaj
chcesz, to ciśnij!

ta noc choć nieprzespana
będzie śnic się wciąż
nie przegapimy żadnej z chwil
więc choć zbudujemy z marzeń dom
tam słońce będzie świecić wciąż
ta noc choć nieprzespana
będzie śnic się wciąż
nie przegapimy żadnej z chwil
więc choć zbudujemy z marzeń dom
tam słońce będzie świecić wciąż

nikt nie odbierze twej wolności
chyba ze bardzo chcesz
oddając ja sam
jedyna rzecz obok miłość
którą powinien pielęgnować w sobie każdy z nas

piątek, 2 listopada 2018

ZBUKU ft. Kobik, Sztoss - eRAPe | Tekst piosenki

eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 

eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
Zet Zet Zet joł 
Zet Zet Zet joł 

[Hook: Sztoss] 
Płynie w nas ta młoda krew 
Wiesz dobrze, kto przejmuje tu ster 
Pamiętam, jak krzywo patrzyłeś na mnie 
Nie sądziłeś, że się w tym miejscu znajdę 
Młoda krew płynie w moich żyłach 

W to co mówi hejter chuja wbijam 
Zawsze dajemy sto dziesięć procent 
Zbuku i Śliwa razem ze Sztossem 

[Verse 1: ZBUKU] 
Młoda krew we mnie drzemie, daj mi bit, nie zmarnuję 
eRAPe, eRAPe 

eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
To ciężka praca sprawiła, że jestem dziś w tym dobry 
To młodych ludzi hordy na koncertach w całym kraju 
Piątka dla kumatych załóg, wciąż na jointowym haju 
Z szacunkiem do weteranów, przetarli nasze drogi 

Szacunek tu dla każdego, co serce w tą grę włożył 
Jestem gniewny, bo młody, a kłody spod nóg wybijam 
I tak tu siekam te wersy, że to hejterów zabija 
Sączą jadem jak żmija, ja znów wbijam na scenę 
Jestem tym samym miśkiem, nigdy się już nie zmienię 
Młoda krew we mnie drzemie, ha zajob ZBUKU 
I taki benger ze streetem znów się dokuje w YouTube 

[Hook] 
Płynie w nas ta młoda krew 
Wiesz dobrze, kto przejmuje tu ster 
Pamiętam, jak krzywo patrzyłeś na mnie 
eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 

eRAPe, eRAPe 
eRAPe, eRAPe 
Zbuku i Śliwa razem ze Sztossem 

[Verse 2: Śliwa] 
Często mnie chwalą, mimo to nie uderza w łeb sodówka 
Ręce się palą do roboty mi tu jak start lufka 
Zimna krew, młoda krew, nie martw się o jutro 
W nas ten potencjał jest, wiesz - drugim domem studio 
Późno znów wyląduje na chacie po nagrywce 
Puść to, wiem że poczujesz, hejtów to chowa żywcem 
Chuj w to, że krytykujesz, plujesz zawiścią no bo ci nie wyszło 
Nie ma momentu bym kiedykolwiek się przejął taką jak ty pizdą 
Wszystko w temacie, wracam by hipnotyzować tłum 

Wrzuć na luz bracie, w planie na dziś gruby bajzel tu 
Są, jest stypa, na bitach jestem mordercą 
Znów wbita i wypad, gdy krzyczą pod sceną - wiem to 
Śliwa, Zbuku - dwóch zuchów, wiarygodni na bruku 
Ty negujesz to, polecam badanie słuchu 
To młoda krew, suko, usuń z playlisty tych pozerów 
Sceny przyszłość w naszych rękach, więc przenigdy w nas nie celuj 

[Hook] 
Płynie w nas ta młoda krew 
Wiesz dobrze, kto przejmuje tu ster 
Pamiętam, jak krzywo patrzyłeś na mnie 
Nie sądziłeś, że się w tym miejscu znajdę 
Młoda krew płynie w moich żyłach 

W to co mówi hejter chuja wbijam 
Zawsze dajemy sto dziesięć procent 
Zbuku i Śliwa razem ze Sztossem 
Liczę tylko na siebie, siebie pewien na Amen 
Nic mnie więcej nie złamie, muzyka to mój testament 
To co po mnie zostanie, na Amen, to co mam w żyłach 
Droga, którą wybrałem i której będę się trzymał 
I mnie w tym wspiera rodzina, fani robią ten hałas 
Kiedy gramy koncerty to się po prostu tym jaram 
To mi żyć tu pozwala, wtedy czuję, że żyję 
Dziękuje Bogu i fanom, to wy dajecie mi siłę 
Młoda krew w mojej żyle, w chuj ciężkiej pracy 
Dużo szczęścia od losu, że kiedyś ktoś mnie zobaczył 
Z internetu cwaniacy, rodacy, zawistny naród 

Tak bardzo nas nienawidzą, bo się udało tu paru 
Morda! Do budy! Waruj, ziomuś lecę po tobie 
Młoda krew w mojej głowie, te tracki płoną jak ogień 
Dla tych ziomów i kobiet puszczam to w obieg i leci 
Przez cała Polskę w membranach u tych dorosłych i dzieci 

czwartek, 17 listopada 2016

Z.B.U.K.U - Nieśmiertelnik (ft. B.R.O) | Tekst piosenki

[Zwrotka 1: ZBUKU]
Nie boję się śmierci, mogę odejść zaraz
Wszystko co trzyma mnie przy życiu to w siebie wiara
Byłem na kolanach kiedy wujek Władek przyszedł
Przez ten biały proszek prawie zatraciłem życie
Straciłem kobitę, nie jedną ale trzy
Te które kochałem, groupies'ów już nie liczę dziś
Wypracowany styl szlifowałem sam na chacie
Przed lustrem, w czerwonej chuście byłem pop-łakiem
Diller ze szkolnym plecakiem, takie życie wiodłem
Tak sprzedałem pierwsze dragi, wpadły pierwsze drobne
Pierwszy sprawiał problem, potem pierwsza waga
Frajer nie wytrzymał presji, zawiasy trzy lata
Tak za małolata mama miała piekło z syna
Dziś dorosły facet układa se życie w rymach
Lata w świat, rap nawija, kocham, pozdro mama
Twój zagubiony syn jednak w końcu się odnalazł

[Refren: ZBUKU]
Boje się w nocy tak wielu snów
Tak wiele snów chciałbym jeszcze spełnić
Już wybrałem jedną z tych miliona dróg
A gdy życie kopie w dupę, zaciskam zęby
Boje się w nocy tak wielu snów
Tak wiele snów chciałbym jeszcze spełnić
Już wybrałem jedną z tych miliona dróg
Zostanę nieśmiertelny

[Zwrotka 2: ZBUKU]
Całe życie na wagarach, miałem sposób na to
Pieprzony humanista zawsze miał problemy z matą
Dwójkowy maraton, całe życie z matmy dwója
A teraz sapią coś o dwójach w moich tekstach, kumaj
Nawijają o maniurach, mówią nowa szkoła
Tak koleżka, koleżce w maniurę wbił pisiora
Jeden zbladzik ziomal, w kiblach klepią się po plecach
Lecz jak klepali im ziomka to żaden nie podleciał
Kiedyś trudny dzieciak, dziś dorosłe życie
Tak znalazłem swoją drogę w chaosie z liter
Mówią że szastam dziś kwitem, wyjebane na to
Zarabiam to wydaję, artysta kombinator
Dzieciak w porę kumać zaczął że los ma w rękach
Może wygrać swoje życie, tak samo jak przegrać
Swoją drogą dreptamm bo nieśmiertelność
Podnieś ręce w górę jeśli jesteś ze mną

[Refren: ZBUKU]
Boje się w nocy tak wielu snów
Tak wiele snów chciałbym jeszcze spełnić
Już wybrałem jedną z tych miliona dróg
A gdy życie kopie w dupę, zaciskam zęby
Boje się w nocy tak wielu snów
Tak wiele snów chciałbym jeszcze spełnić
Już wybrałem jedną z tych miliona dróg
Zostanę nieśmiertelny

[Zwrotka 3: B.R.O]
Zanim śmierć zabierze mnie na drugą stronę oczy budzą płomień
Ci co wróżą koniec patrzą jak ich sny zostały utopione
Moja wiara sprawia że marzenia mówią do mnie
Wrócą po mnie gdy nadzieja zniknie tu na długo po mnie
Nieświadomie tracisz czas gdy się boisz zmiany
Składam na papierze, świat, nie myl tego z origami
Idę po swoje chyba właśnie po to nogi mamy
Tylko ciężka praca potrafi zagoić rany
Widzę ludzi to widzę ból
Strach układa się w korytarz
Kiedy wchodzę to słyszę "stój"
Kiedy stoję to słyszę "właź"
Dlatego piszę rap bo widzę jak tu życie z nas jest w literach
I idę tam gdzie idzie świat tak wybieram
Patrzę teraz w oczy córki, w ich odbiciu miłość
Cenne są wszystkie sekundy, nie mów mi o życiu chwilą
Gdyby te wątpliwości więcej ludzi wyrzuciło
Mogli by to poczuć ale nie przyciągnę ich tu siłą
Zostawię płyty, to części mojego ducha
I będę żywy po śmierci gdy ich posłuchasz
Karma to suka, wokół zła nie nadrobimy no a nie znasz tutaj dnia ani godziny
Bo, wszystko co robimy ma swój koniec i początek
To jest dziś porządek, w mojej głowie zawsze będzie płomień i rozsądek
Ogień to odwet dla mnie jest nagrodą życie
Zanim gdzieś na moim grobie na wieki zapłoną znicze

[Refren: ZBUKU]
Boje się w nocy tak wielu snów
Tak wiele snów chciałbym jeszcze spełnić
Już wybrałem jedną z tych miliona dróg
A gdy życie kopie w dupę, zaciskam zęby
Boje się w nocy tak wielu snów
Tak wiele snów chciałbym jeszcze spełnić
Już wybrałem jedną z tych miliona dróg
Zostanę nieśmiertelny

środa, 4 marca 2015

Z.B.U.K.U - Mam tylko tyle ft. Big_A



1. ZBUKU
Kiedy zostaję sam, nie ma ze mną nikogo,
Tylko ja, pokój i ruszam do bitu tu głową.
Zastanawiam się tak nad sobą, co ze mną nie tak
I gdzie się kurwa podział ten mały, radosny dzieciak?
Patrzę po starych śmieciach, czas poleciał do przodu,
Parę moich sąsiadek czas zapędził do grobu.
Napiszę o tym znowu, powiesz, że to nie styka,
To rap o moim życiu, a nie monotematyka.
Z B U K na bitach, ej, zobacz ten postęp,
Z jaką śmieszną ksywką zrobiłem karierę w Polsce.
Zapraszają mnie goście, dobrze, chętnie się dogram,
Tak poznaję tych ludzi, których słuchałem na krążkach.
Pisze się moja książka, pod tytułem "Zajobek",
Bo pieniądze wydaje zanim w ogóle zarobię.
Wyśpię się kiedyś w grobie, człowiek, na razie żyję,
I robię rap, robię rap i mam tylko tyle.

[Ref. Big_A]
Mam tylko tyle, ile o własnych siłach zrobię,
Tyle, ile dźwigną moje dłonie.
Mam tylko tyle, ile potrzeba mi,
Dla mnie cały świat, dla wielu z nich nic. (x2)

2. Big_A
Wróżymy większe skarby,
Gromadzimy nie na ziemi, 
Ale tam, gdzie czeka nas ostateczny sąd.
Jak powiedzieć to im, co utknęli na mieliźnie
Jak wyciągnąć ich stąd?
Materializm, zjada nas materializm, 
Jak za honor i szacunek mam zbudować wspólny dom nam,
Bo ty, bo ja, bo ty przede wszystkim, dziś tylko tyle mam.
Rodzina, dom, miłość, zdrowie i cały czas jeszcze szczęście
W kieszenie pcham
I nie chcę myśleć nawet co by było,
Gdyby mój świat, o który tak skrupulatnie dbam.
Bo kto zatroszczy się o moje oprócz mnie,
A po dziś dzień chcą pouczać cię, co mają czyste ręce.
Pieprzę je i pieprzę ich i niech znów wytkną mi,
Ty i ty, całujcie mnie wszyscy w dupę.

[Ref. Big_A]
Mam tylko tyle ile o własnych siłach zrobię,
Tyle, ile dźwigną moje dłonie.
Mam tylko tyle, ile potrzeba mi,
Dla mnie cały świat, dla wielu z nich nic. (x2)

3. ZBUKU
Więcej wrogów niż przyjaciół, tak odniosłem sukces,
Fałszywe znajomości i czasem wspomnę je przy wódce.
I tak życie pokrótce, weryfikuje wszystko,
Nie możesz być, jak kozak, skoro jesteś zwykłą cipką.
Tak jeden się stąd wymknął, zaraz po tym jak sprzedał,
Dzisiaj to zwykła pała, kiedyś mówiłem kolega.
Jak bletka, o co biega, co dzień biegam, by mieć więcej,
A los tak skrupulatnie często krzyżuje mi ręce.
Nie jeżdżę przez to Benzem, a chcę więcej niż bucha,
Bo mijam na ulicy cię, masz na słuchawkach ZBUKA.
Aż serce rośnie tutaj, słuchaj, bo po to piszę,
Byś codziennie miał siłę , by ogarniać swoje życie.
Byś mu sam na przeciw wyszedł, jak facet, stawił czoła,
Problemom, którym większość ludzi w życiu nie podoła.
Nie poddawaj się małolat, błędy uczą najwięcej,
A czego byś nie robił, to wkładaj w to swoje serce.

[Ref. Big_A]
Mam tylko tyle ile o własnych siłach zrobię,
Tyle, ile dźwigną moje dłonie.
Mam tylko tyle, ile potrzeba mi,
Dla mnie cały świat, dla wielu z nich nic. (x2)

Teksty piosenek w serwisie tektywnie.blogspot.com.