paczka

Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piosenka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2020

Najpiękniejsze polskie piosenki o miłości

Najpiękniejsze polskie piosenki o miłości


Jakie utwory zaliczylibyście do najpiękniejszych polskich piosenek o miłości? Typów może być naprawdę wiele - od tych wesołych o miłości szczęśliwej, do tych przygnębiających, które opowiadają o miłości niespełnionej. Twórców, którzy piszą o miłości jest naprawdę mnóstwo i Wasza prywatna lista takich piosenek z pewnością może wyglądać zupełnie inaczej niż nasze propozycje, aczkolwiek naszym zamierzeniem jest przede wszystkim podzielenie się z Wami pięknymi piosenkami o miłości, których nie puszczają radia - możecie o nich nie wiedzieć, więc nie bulwersujcie się, tylko skorzystajcie z okazji, by sprawdzić coś nowego, coś, czego nie znacie.

Najpiękniejsze polskie piosenki o miłości TOP 5


1. Niewiele mnie

2. Wolę się śmiać

3. Lecę tam

4. Usłysz mnie

5. Ballada o niespełnionej miłości


Podsumowując nasz wpis pt. Najpiękniejsze polskie piosenki o miłości - nasza lista jest bardzo subiektywna, a powyższe propozycje są bardzo niszowe. Nie jest to Kortez ani Dawid Podsiadło. Nie proponujemy Wam Quebonafide z numerem "Candy" czy Taco Hemingwaya lub Bedoesa - te utwory doskonale znacie. Swego czasu udostępniali je praktycznie wszyscy. Również K.M.S. jest dość rozpoznawalnym raperem, jeśli chodzi o rap o miłości - z niewiadomych powodów, bo nic nie przemawia za tym jego absurdalnym fejmem, ale nie można mu odmówić popularności.

Powyższe utwory są mniej popularne, aczkolwiek wg mnie stanowią one kwintesencję piosenek o miłości - piękne metafory i szczere wersy, a do tego uczucia, które aż wypływają z każdego z tych utworów. Mam nadzieję, że mimo wszystko nasz ranking będzie dla Was czymś nowym i ciekawym. Zachęcamy do udostępniania wpisu. Jakie są Waszym zdaniem najpiękniejsze polskie piosenki o miłości? Piszcie w komentarzach!

piątek, 26 lutego 2016

EBRO X R80 (Crail/Arlena) - NIE JESTEM, NIE ŻAŁUJĘ



Może masz o mnie opinię złą, 
ale pieprzę to, jakoś tam żyję z nią,
swoich błędów, jak każdy, się brzydzę choć,
nie uciekam od ich, o nich piszę wciąż,
piszę, to przez to, że widzę dość,
dlatego z moich oczu aż bije złość,
nie mówię nic, albo krzyczę coś,
urlop od życia i tydzień z nią,
to brzmi jak pierdolony sen, 
bo kiedy zasypiam, to obok nie ma jej, tonę we mgle,
po omacku szukając naszych miejsc, 
nie wiem gdzie, nie wiem gdzie,
czuję, że ty to lepiej wiesz,
i że to nie moja wina, że mam wady,
chyba innego życia nie znamy, ta,
tak w ogóle, to już nie wiem czy je znamy,
czy tylko udajemy, jak się mijamy tam,
ambicja nie pozwala mi przestać iść,
do przodu i dalej tu spełniać sny,
nieważne to, ile mogę przegrać dziś,
bo chyba niczego już nie żal mi,
możesz mnie kochać albo nie,
choć zobacz, jak to jest, 
pewne jest jedno, jedna rzecz,
nie przejdziesz obok mnie,
i kiedy o tym myślę, myślę, że wybrałem dobrze,
raperzy coraz częściej mają za daleko do mnie.

Przeźroczysty, prozaiczny,
jak hologram - iluzoryczny,
wszystkie twarze takie same,
moje życie monodramem,
póki trwa,
to życie jak monodram, a w nim ja,
ciągła gra. 

Ja dalej żyję tak, jak żyłem,
kiedy wstaję, witam nowy dzień,
to jak perpetum mobilem
ta historia wciąż nie kończy się
choć z samym sobą wstecz - dzieli mnie więcej niż łączy,
i jedną chwilę wstecz - świat wydawał się być prostszy,
wiem, że nie zmienię świata - jestem, jak Wy lub gorszy,
i kocham smak ryzyka tak, jak kocham smak forsy,
niczego nie żałuję dziś tu, 
chociaż było parę smutnych chwil tu, a dziś znów,
pragnę nie mieć zmartwień,  wcale nie mieć zmartwień,
zmieniam się dla ciebie - od siebie świat zmieniam najpierw,
mam garstkę swoich zaufanych ludzi, jak Lucky Luciano, 
mówię: świat jest mój, jakbym był Tony'm Montaną ,
czasem trzeba stać się katem, żeby nie stać się ofiarą,
i żebym pamiętał o tym, kiedy obudzę się rano gdzieś.