paczka

Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ebro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ebro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 lipca 2021

Ebro - Zabiłem ją - Tekst piosenki

 Ebro - Zabiłem ją - Tekst piosenki


Ta mała była jak Serotonina,

umawiała się za kasę i lubiła jak nawijam,

Clyde i Bonnie, sami swoi,

goniliśmy towar, jakiego nie wnoszą na salony, ale szkoda,

byliśmy razem, ona już nie była Baby (nawiązanie do serialu "Baby"),

ja goniłem pengę, jak Jay-Z, I made it,

ona rzuciła w pizdę to, okulary Fendi,

mówiły jej nagle, że jesteśmy najlepsi,

to przesadne, ale byłem jak Ten Typ,

robiłem to ot tak, mimo, że nie jestem piękny,

robiłem to ot tak, mała, lubiłem Cię pieprzyć,

i o tym, że pieprzyło Cię wielu, pisałem teksty,

to była miłość na pewno,

kokaina na Tobie, jak o smaku Amaretto,

mówiłaś o mój boże, ale nigdy nadaremno,

żadne love, love, ale mała czułaś też to,


Ale dzisiaj nienawidzę nienawidzę, to,

może dlatego tu zabiłem, tu zabiłem ją,

pamiętam dobrze jak kupiłem go, nabiłem, choć,

ona jeszcze nie wiedziała, że zabiję ją,


Nienawidzę, nienawidzę jej, wiem,

i czego tu nie nawinę, to zabije też mnie,

bo pamiętam ten dzień, jak na balu dała buzi mi,

a potem dała w toalecie temu tam, co lubił pić,

i lubił oral i w sumie to ona też lubiła,

powiedziała mi po czasie tam, że niby przesadziła, 

z pełnymi ustami, mówiła, że już za późno,

poszliśmy nad Ochnię z rudą, bo to Kutno, jeden chuj,

było ciepło tego lata, a tam, tego wieczoru bolało nadal, ale suka,

sama odjebała, tak serio to zabiła się sama,

pomyślałem, moja mała, jak robiłem zamach,

bum, tylko plama tam po niej została,

zdałem sobie sprawę, że znaczyła dużo nadal,

Boże, co ja odjebałem? Ja pierdolę, moja mała,

ale to był lot, zanim zasnąłem na amen, tam,

wiedziałem, że Ona zabiła a nie ja.

środa, 25 listopada 2020

Ebro - raper, którego Kutno kocha, a dziewczyny uwielbiają!

W podziemiu hip-hopowym nikomu nie trzeba przedstawiać Ebro. Każdy, kto słucha rapu i obraca się w tych klimatach, ten przynajmniej raz w życiu natrafił na jeden z jego numerów. Oczywiście mam na myśli tutaj zagorzałych fanów polskiego rapu, a nie tych niedzielnych, którzy słuchają Quebonafide czy Taco Hemingwaya, bo jest to aktualnie modne. Ebro to nietuzinkowa postać! Ten raper z Kutna, mimo młodego wieku, ma za sobą ponad dekadę stażu i obycia z muzyką. Podobno pierwsze teksty pisał jeszcze w podstawówce - zgrywał je na taśmę magnetofonową, uwierzycie? Zainspirowany rapem zza oceanu próbował swoich sił na długo przed podjęciem decyzji o zakupie pierwszego mikrofonu.

Ebro - raper, którego Kutno kocha, a dziewczyny uwielbiają!


Jest to postać bez wątpienia kontrowersyjna, bowiem raper nie szczędził w przeszłości dosadnych komentarzy pod adresem swoich starszych kolegów z branży. Ta kontrowersyjność sprawiła, że przed laty o tym graczu było naprawdę głośno! Wielu twierdzi, że przegapił on swój czas - wszystko zależy od tego, co jest dla Was miarą sukcesu. Artysta brał udział w wielu konkursach rapowych i za każdym razem udowadniał, że posiada technikę, flow i warsztat, czemu dowodzą czołowe miejsca w większości z nich.


I tutaj, jakby na przekór wszystkiemu, raper z Kutna poszedł w zupełnie innym kierunku. Jakby chciał powiedzieć: "w podziemiu nie muszę już nic udowadniać". Skupił się wtedy na mocno emocjonalnych treściach, które nie do końca obecnie się sprzedają. Po współpracy z Unhuman Familią, w sieci pojawił się singiel dystrybuowany dzięki Szpadyzor Records, a także krótka współpraca z osobami związanymi z MyMusic. Autor jednak zdecydował się pozostać niezależny i właśnie ta chęć pozostania artystą w pełni autonomicznym sprawiła, że dzisiaj o Ebro mówi się niewiele. To aktualnie raper pokroju formacji "Problem" - taki, który stroni od portali informacyjnych, wytwórni i patronatów. Choć rapuje już zdecydowanie coraz mniej, to Kutno wciąż może być dumne. I jest dumne - a przynajmniej nieoficjalnie. Na ulicach wciąż bardzo często można usłyszeć jego utwory.

Z czego bierze się zatem fenomen Ebro jako artysty? Z niezwykłej wylewności emocjonalnej, szczerości i umiejętności na poziomie ogólnopolskim. Uwierzcie, on potrafi rapować jak pierwsza liga - tylko chyba jednak ponad udowadnianie czegokolwiek, ceni sobie autentyczność. Ebro pisze i rapuje technicznie, jednakże jeśli każecie mu napisać techniczny numer, to zrobi to nie gorzej od Mesa czy VNM'a - tylko po co? Wielu sądzi, że Ebro to pewny siebie muzyk, którego nie sposób polubić. Ja miałem okazję zamienić z nim parę słów i wiem, że jest to normalny, równy gość - co odróżnia go od reszty? Jest mega perfekcjonistą, wymaga od siebie bardzo dużo, dlatego mało utworów publikuje. Każdy kolejny musi być po prostu dużo lepszy od poprzedniego. Sądzę, że to hamuje jego karierę, bardzo szkoda. Jest zatem krytyczny nie tylko, jeśli chodzi o twórczość innych, ale także jeśli chodzi o jego samego.


Niektórzy mogą nie wiedzieć, kim jest Ebro, ale czekajcie - mowa tu o raperze, którego podziemne numery mają po kilkaset tysięcy, a nawet i ponad milion wyświetleń! Wyobrażacie sobie coś takiego bez featów i wsparcia wytwórni? Okazuje się, że to możliwe. Czemu więc nie widzimy jego płyt na sklepowych półkach? Cóż, Ebro był już kilka razy w Empiku, widocznie to przeoczyliście. Wydawałoby się, że po części macie jednak rację i warto odpowiedzieć na to pytanie. Ten kutnowski raper po prostu chyba nie chce tworzyć inaczej niż lubi. Niektórzy artyści po prostu nie lubią presji - muzyka też jej nie lubi. On tworzy, kiedy tego potrzebuje i robi to tak, jak uważa. Wolność w muzyce ma ogromne znaczenie. Gdyby nie to, to pewnie bez problemu wybiłby się i wypłynął na powierzchnię. Współpracował przecież z Anatomem, Duchem, SoDrumatic'iem, Junesem i innymi rozpoznawalnymi dziś raperami. Dlaczego nie pomyśli o kolejnym featuringu z artystami, których już zna? Wydaje mi się, że to wiele mówi o tym zdolnym raperze - on po prostu nie robi nic za wszelką cenę, nie wykorzystuje koneksji czy nadarzających się okazji. Kutno to miasto specyficzne, pełne osób zawistnych i zazdrosnych, więc sukcesy Ebro zawsze były postrzegane jako coś negatywnego. A prawda jest taka, że lokalni raperzy nigdy nie mieli przed sobą takich możliwości, jak on. W związku z tym łatwo było im oskarżać go o różne rzeczy - jednak to Ebro odmówił wszystkiego, czego tylko mógł, pozostając wiernym muzyce.

Warto o tym pomyśleć.


Czy Kutno może być z niego dumne? Myślę, że tak. Nawet i całe województwo. Przecież to raper rozpoznawalny na dużo szerszą skalę niż wszyscy inni tutaj - i doszedł do tego tylko i wyłącznie o własnych siłach. Czy można określić go mianem najlepszego kutnowskiego rapera? Powiem Wam tak - jestem z Warszawy i nawet tutaj wszyscy kojarzą tę ksywkę. Kojarzy go SB Maffija, Solar, Beteo czy niektórzy artyści z Alkopoligamii - nie mam na myśli jedynie zwykłych słuchaczy. Można go lubić lub nie, ale prędzej nie znasz miasta niż jego twórczości.

A, byłbym zapomniał, bo to mega interesujący fakt. Ebro zaczynał, kiedy mieliśmy do czynienia z tzw. starym podziemiem (VNM, BRD SRC, Smarki Smark, Wankz, Jimson, Laikike1) i jest częścią undergroundu także teraz. Mam nadzieję, że co niektórzy poświęcą chwilę czasu i zapoznają się teraz z jego twórczością. Naprawdę warto, bo to jeden z tych najbardziej niedocenianych, acz solidnych raperów!

poniedziałek, 19 października 2020

Kutno: Ebro, czyli najbardziej utalentowany kutnowski raper

Ebro to wszechstronnie uzdolniony raper z Kutna, któremu "Miasto róż" zawdzięczać może naprawdę wiele. Artysta ma w swoim dorobku kilkaset utworów, cieszących się popularnością zarówno, jeśli chodzi o rodzinne strony, jak i ogólnopolską scenę undergroundową.

Twórczość kutnowskiego rapera możecie kojarzyć z muzyką emocjonalną, mocno metaforyczną i refleksyjną. Na przestrzeni lat Ona również ulegała swoistym korektom - autor stopniowo rezygnował z poetyckości na rzecz formy nieco bardziej bezpośredniej. W Kutnie próżno szukać artysty, który dysponowałby tak szerokim spektrum, jeżeli chodzi o stylistykę publikowanych utworów.

Kutno: Ebro, czyli najbardziej utalentowany kutnowski raper

Muzyczna kariera Ebro nie pozostawia złudzeń - to najbardziej rozpoznawalny i, wbrew pozorom, autentyczny raper kutnowskiej rap sceny. Zarzucano mu nadmierną komercjalizację twórczości, choć bezpodstawnie. Jako jeden z nielicznych, odrzucił kontrakt dużej wytwórni muzycznej ze względu na swoje przekonania i miłość do muzyki. W 2015 roku na kanale MyMusic pojawił się singiel pt. "We dwójkę" - był on grany we wszystkich największych rozgłośniach radiowych (m.in. Radio Eska czy RMFFM). Raper mimo to pozostał niezależny i w.w. współpraca dobiegła końca.

To nie koniec kontrowersji, jeśli chodzi o kutnowskiego rapera. Twórczość Ebro to muzyka skrajnie emocjonalna - utwory depresyjne, lekkie piosenki o miłości, mocne storytellingi czy bragga, od której zaczynał swoją przygodę z rapem. Potrafi nawinąć skrajnie techniczną zwrotkę, umiejętnie modulować głos i podśpiewywać, kiedy trzeba. Odnajduje się zarówno na klasycznych bitach, jak i na podkładach klubowych czy nowoczesnych trapach. Jego twórczość to także trafne panczlajny, metafory i wielokrotnie złożone rymy. Jeżeli ktoś napisze "Ebro nie jest raperem", bo śpiewa w refrenach, to nic bardziej mylnego - ten artysta ma wszystko, czego raper potrzebuje, by nie musieć niczego udowadniać. Muzyka kutnowskiego rapera broni się sama.

A jeżeli wciąż pozostajecie sceptyczni, co do tego, jak wiele ten młody twórca wnosi do kutnowskiej muzyki - dowiedzcie się trochę więcej o jego dorobku. Został on doceniony także w środowisku rapowym. Czołowe miejsca w konkursach hip-hopowych m.in. Brudne Południe, Vibe2Nes, Lucky Dice, Proforma Remix of Fabuły czy Rap w Polsce (z udziału, w którym finalnie zrezygnował) to tylko nieliczne osiągnięcia Ebro. Nagrał on także utwór z Junesem (Rap Addix), co powinno raz na zawsze "zamknąć usta" sceptycznym weteranom z zamiłowaniem do korzeni.

Jakby tego było mało - artysta w swoim dorobku ma wiele utworów, których oglądalność przekracza setki tysięcy wyświetleń w serwisie YouTube. I to o własnych siłach, bez jakiejkolwiek promocji. Singiel pt. "Gubimy siebie" zdobył już ponad milion odsłon, tak więc mowa o sukcesie na skalę ogólnopolską - warto zwrócić uwagę na fakt, że raper nie działa przy wsparciu wytwórni!

Raz jeszcze wrócę do głównego wątku - Ebro aktualnie pisze o tym, o czym chce, ponieważ pozostaje prawdziwy. Ten wpis doskonale wyjaśnia tę kwestię, choć część kutnowskiej rap sceny zarzuca mu, iż tematyka jego utworów jest zbyt nierapowa. Otóż, rap nie zna granic - sądzę, że Ebro znajduje się na tym etapie, na którym chce pozostać artystą, a artyści tworzą dokładnie to, co czują najmocniej. Druga sprawa, jeżeli za danym raperem stoi technika, umiejętności i sukcesy na scenie rapowej, to nie musi on niczego udowadniać - taka biografia broni się sama. Być może po osiągnięciu tego wszystkiego, poszukiwanie własnej drogi jest kolejnym, naturalnym etapem dla każdego rapera. Za przykład weźmy B.R.O, Tymka, Mesa czy Deysa.

Ebro niewątpliwie jako jedyny z lokalnych raperów wpisuje się na stałe w historię ogólnopolskiej sceny undergroundowej - Kutno powinno być z niego dumne, bowiem jego ksywka jest dziś rozpoznawalna równie mocno, co samo miasto! To artysta o ostrym umyśle, niebanalnej technice, wszechstronności i szczerości, która sprawia, że rzesze słuchaczy utożsamiają się z jego twórczością.

Na sam koniec - jeszcze jedna rzecz. Bardzo smuci mnie fakt, iż Kutno ma gdzieś takich twórców. Twórców, którzy rozsławiają miasto i dają natchnienie kolejnym pokoleniom. Twórców, którzy są częścią historii i lokalnej kultury. Rodzinne miasto powinno wspierać i pomagać zdolnym artystom. Mam wrażenie, że Ebro dużo bardziej promuje Kutno, niż Kutno jego - to bardzo przykre. Przypomnijmy, że O.S.T.R. otrzymał klucze do miasta Łódź - tutaj nie ma mowy o podobnym, symbolicznym geście od władz. Co więcej - Ebro zna w Kutnie niemalże każdy, a jednak nigdzie okazji dowiedzieć się czegoś więcej o tym artyście. Trochę szkoda, że wielkie talenty są w tych stronach pozostawiane same sobie.

Tak czy inaczej, Kutno - jako miasto - może być dumne z Ebro! Żaden z współczesnych lokalnych twórców nie osiągnął tak wiele o własnych siłach. Jeżeli to czytasz, to przekaż ten wpis dalej! Wspierajmy kutnowską kulturę i muzykę!

Poniżej zamieszczam kilka przykładowych utworów kutnowskiego rapera:


niedziela, 2 sierpnia 2020

K.M.S ft.Ebro - Pustka (prod.Skyper) | Tekst piosenki


Wiem, czasem się trudno uśmiechać nam czekać, aż chmury rozgoni 
ten wiatr co sypie nam w oczy piach, gdy chcesz już stanąć na nogi
nie ma tu opcji żyj od tak - nie da się mieć wyjebane 
jak boli to nie powiesz spoko i co dnia pozwolisz by Cię tak bolało na zmianę
zawodzisz sam siebie lub ludzie zawodzą 
uczysz się tonąć na nowo i ponoć znasz siebie najlepiej, a wokoło
nie ma wciąż tego co chciałeś i drogo się płaci
za każde zwątpienie, że można
za brak reakcji przy szansie
łatwo powiedzieć, a gorzej się oddać wrażeniu, że uda się zawsze
Znów coś popsuło się samo 
i nie szukasz przyczyn bo po co 
już jest po wszystkim..
pakujesz walizki i uciekasz z niczym 
świadomość, że nie da się wygrać na siłę Cię zżera
znów się ubierasz na pokaz w uśmiech
nie ma to sensu jak w środku umierasz,
a walkę zostawiasz na później
po co próbować? po co się starać?
po co to wszystko ku*wa?!
który to raz już zadajesz pytania, a brak odpowiedzi? - dzisiaj nic Cię już nie cieszy więc.. czekasz do jutra
nijak w planach - ciągły zamiar - poza tym pustka 

Mamo, daleko mi to tego, żebyś była dumna ze mnie,
numery puszczam jeszcze, to we mnie ta pustka wiecznie,
miły tak, że pewnie dobrze bawi się tam moja dusza w piekle,
tyle gorzkich słów - nie wiem czy to rusza jeszcze tłum,
Ciebie i tak nie obchodzi to czy jestem cool,
słuchają tego wszędzie - pewnie przez ten ból,
nie poznałem ojca, ale w zupełności styka mi,
jak widzę Ciebie, chcę tylko, byś Ty była szczęśliwa dziś, 
bo rodzina, ta, to już parodia straszna,
nagle chcą mnie na obiadach, bo słyszeli mnie w kawałkach,
chcą mnie na obiadach, ku*wa, bo mam dyplom, czaisz,
pamiętam, całe życie byliśmy zupełnie sami,
nie muszę być idealny, wartości to moja tarcza,
nauczyłaś mnie być dobrym, moja prywatna armia,
świat jest pełen je*anych pijawek, wiem to dobrze,
kocham tych, co byli przy mnie, nie tych, co przyjdą na pogrzeb.

sobota, 16 listopada 2019

Ebro x Gontar - Mówią | Tekst piosenki | Song lyrics

Ebro x Gontar - Mówią | Tekst piosenki | Song lyrics

Ebro
Mówisz mi, jak mam żyyyć,
a ja żyję po swojemu i czuję, że chyba nie zmieni już tego nic,
nie mam czasu na to, bo lecę po sny,
ta korona mi się należy, mam w dupie jak nie wierzą mi,
Ci raperzy nie mają mała stylu jak ja,
dissy jakie dissy, nabiłem już tylu na pal,
nie będzie featu i pa, daleko synu na bank,
do tego stylu masz, jak przyłu byłem dobry długo, ta,
a Ciebie boli tu to jak to idę innym torem tu od lat,
niunie to lubią dalej, może dlatego się tulą tak,
co by było ze mną tu, gdyby nie rap,
budziłem się najebany bez many i byłem sam,
do tyłu parę lat i mam niepoukładane,
bad boy, klama w łapie i róże na pojednanie,
yeah boy, to jak dżej kambek, mają przejebane,
młode wilki, kolej na mnie  mam apetyt na śniadanie

ONI MÓWIĄ, MÓWIĄ: TYPIE,  MUSISZ SZYBCIEJ ZYC
WYŚWIETLAJĄ MI SIĘ TWARZE JAK ZERWANY FILM
CIĄGLE POWTARZALI DZIECKU MUSISZ ZOSTAĆ KIMŚ
JA ZOSTAŁEM SOBĄ, TYLKO SOBĄ JESTEM W DRODZE NA SZCZYT

Gontar:
ty patrzysz i widzisz, słyszysz, nie słuchasz
te twarze zza szyby, chciałbyś im zaufać 
i kmninisz tu ciągle i ciągle jej szukasz
i ciągle masz fobie, zapijasz je w klubach
to nie proste, nie myślec o tym co boli
nie uczyli cię w szkole, życie cię przeszkoli 
nie daje po równo i daje powoli
a oni chcą szybko, nie będę ich gonić
ja to nie wszyscy, błyszczę jak ametyst
na palcach odciski, a nie kurwa sygnety
zyski i zyski i zyski niestety
w tym wszystkim nie ważne są zyski monety
i sterty tych porad, nie ma dla nich miejsca
dziele ich iloraz i mnożę potencjał
weź kurwa się obraź, nie złamiesz mi serca
biorę co los da, tak działa synergia</div>

sobota, 25 listopada 2017

Ebro - Big Love


Była jak te, emotikony, co je miałem w ulubionych,

nie pytała o sałatę, czaisz, miała jej na tony,
zaglądałem do kuchni, a tam jedynie sałata, ta,
ja myślałem o przyszłości, a w niej miałem kaca,
love jak big love, a może tylko pozory,
bywało, że chętnie oddałbym ją do adopcji, ty,
pamiętam, że właśnie tak, zaczęło się to love story,
te same fale i lubiłem jak się złości,
bywało, że znużony, czekałem jak uśnie, zanim,
gdyby nie te oczy, gdyby nie ten uśmiech,
widziałem go jak nawet jak wysłała smutną buźkę,
nadal to widzę, jak obejmuję poduszkę,
czesała włosy za aparatami z luster,
to ja zasnę odurzony jej ust muśnięciami,
...tylko big love.
w akademiku popijaliśmy różowe wino,
może to nie była miłość...,


piątek, 30 czerwca 2017

Ebro - #hotspot | Polski hip hop, hit na lato, wakacyjny hit | Tekst piosenki






Pasuję do tego bitu jak pojebany, stary,
przez to muszę tam ogarniać te plany, zanim,
coś się wypali albo coś nie wypali,
nie chcę w ogle być szary, wiem, że mogłem być taki,
ale wychowały stany, ta,
jedyne, co mnie spaja, to ta adrenalina,
to dla Was piszę, wyjścia nie mam,
rap z podziemia, to płynie jak Primavera, 
może to dlatego gubię do tego dystans, nie mam,
czasu na przemyślenia, chyba trzeba wyjść na legal,
jadę tu jak pojebany pojeb i,
słabe numery - to chyba nie moje dziś, a,
nie umiem tłumić słów, znasz mnie,
dalej nielegalnie, czas łapać za ster,
mój cel  to korona na mej głowie,
zjadałem lata temu już i wiem, że dalej mogę.

Refren:
Śmigam na małą przerwę, mała, skok w bok,
tygodniami niedostępny jestem, to nie hotspot,
możesz mnie tu winić bejbe, chociaż to błąd,
suki wiedzą, że jak wrócę tu, zrobię to jak J. Cole.

Nie robię tego na pokaz, jak Jacob ciuchy,
ten syf jak szlugi, tak ciężko rzucić,
mam gdzieś, co mówisz, ta, gdzie to wrzucisz,
jak nie robię muzy, to czuję, że usycham,
panna poszła se w pizdu i chuj,
lata lecą, wyjebane na te pizdy i chuj,
myślałem, że to miłość też, było spoko, cóż,
ale to tylko seks, było spoko, luz,
dzisiaj mam takich pięć,
ale nie cykamy zdjęć i mówimy, co jest pięć
i nie boli to,
i może wiesz jak to jest, to życie było jak sen, ale pojebało się
i się skończyło,
nawet jeżeli mam dość,
i jak to życie da w kość,
to i tak pluję na Wasze dyplomy,
bo ogarnę więcej floty niż te w korpo roboty i co mi po tym.



Tagi:
ebro, ebrochannel, hotspot, polski rap, polski hip hop, polski hip hop nowości, 2017

Ebro - Mogą sobie mówić | Polski rap, Polski hip-hop | Tekst piosenki





Tekst:

Czasem pierdolę to, co mnie boli, bo nie boli już,
nieważne, co się stanie już i czy nie przyjdzie tu,
nieważne, co mówią o tej muzyce, 
może Cię to nie interesuje, mam potrzebę - piszę,
mówię mało, wierzę w ciszę i nie mam przyjaciół, ale,
zanim odejdę na stałe, to po mnie pozostanie talent,
lubię samotność, daje mi pomysły,
fani się zastanawiają czy jeszcze mogę być inny,
lubię samotność, muzyce życie oddałem,
paradoksalnie możesz mówić - mimo to - że mnie poznałeś,
jak zapytają, powiem: To było jak dar,
lata lecą, ale spoko, to w numery lałem żal, 
nie będę się smucił, jak to pierdolnie,
nie ma Cię koło mnie, a mam jakieś opcje ciągle,
do złego ciągnie wciąż mnie, może tak musi być,
nie czuję się popsuty, bo to samo kusi ich.

Wiem, że to przez to, że mówisz mi,
że to tylko sny, nie warto dla nich żyć,
żyję nimi ciągle i dalej wierze w nie,
mogą sobie mówić, wiem, że nie zmienię się.


Zanim odejdę na stałe, dziś wiem, że pozjadałem i,
szkoda, bo na Olisie to ja miałem być,
na to pracowałem i dlatego tak mało mnie,
podadzą dalej tylko tych, co i tak mają fejm,
zastanawiam się, czemu nie idę w melanż,
siedzę nad numerami, jak i tak ich nie doceniasz,
nie liczę na komentarze już ani na cud,
czasami przytłacza znów ta lawina słów,
dawniej miałem narzeczoną i byłem jak Ty,
czasem myślę, że jestem Tobą, widzę jak Ty,
ale słyszę już jedynie te głosy,
zabrały zbyt dużo tu, ziom, nie mają dosyć,
mimo mi to wiem, że rozjebałem podziemie,
czego by nie mówili, to jestem super-raperem,
stanę za tymi słowami - sky is the limit and,
no matter what they say, my dream can be only there.

środa, 26 października 2016

Ebro - Nieważne | Tekst piosenki


Nie oglądam się za siebie, znam cenę,
tak wiele dzieje się chyba za szybko, sam nie wiem,
znam siebie, ale chyba nie poznaję swojej twarzy,
jedno wiem na pewno, jak nie żyjesz, to nie marzysz, ta,
muzyka dała mi więcej od Ciebie,
mam to szczęście, że jak nie ma Cię, to mogę z nią posiedzieć,
najlepiej, te linie to jedyne, co spaja mnie do kupy,
i jak Ciebie, te linie chyba za ciężko rzucić,
bywało, że w tym całym syfie było dobrze nam,
tego mi brakuje, ale dobrze widzieć, że się dobrze masz,
mówi Ci to najlepszy raper, jakiego znasz,
dopóki masz ambicję, rozjebiesz, na pewno, ta,
ja w podziemiu dawno nie mam oponentów,
mówią, że żyją hip-hopem, nawet nie robią postępów,
ja nie mam dokąd biec już i piszę, dlaczego, nie wiem,
bo jak V do pokonania mam tylko samego siebie.

Ref.:
Nawet, jeżeli to moja wina, idę dalej,
nawet, jeżeli Was zawiodłem, to nie chciałem,
robię numer, to dlatego, że mam wiarę,
nieważne czy wrzuciłeś na tablicę czy olałeś.

Może to mój ostatni numer,
a może to jedyne, czego potrzebuję, w sumie,
nie analizuję, piszę to, co czuję, znasz mnie,
jak patrzę do tyłu, to muszę pamiętać, że to już nieważne,
uczucia nie liczą dawno się,
pomyłki nie bolą, od miesięcy już, od kiedy mam to gdzieś,
większy bagaż, choć sumienia ważą mniej,
znaczą mniej, i synu,  coby nie było, to prawdą jest,
nie mam czasu, liczę hajs,
pożyjesz, to dowiesz się, dlaczego piszę tak,
albo masz niunię taką, co tylko ją pukasz,
albo wierzysz w jej uczucia do czasu aż Cię wyrucha,
jak nawinie jej się lepszy, ciekawe, co mu odpowie,
ciekawe czy wtedy, pomyśli o Tobie,
ziomie, idę do przodu, realizuje marzenia,
dla tych, co mieli być ze mną, mam dzisiaj jedynie siema.

piątek, 22 lipca 2016

Ebro - Niewiele mnie


Kolekcjonuję fragmenty zdań, ich przepowiedni, brat,

idę do tyłu tam, do tyłu, bo to pewny szlak,
mam tylko teksty, ta, w barze następny ja,
pije za błędy, następny, co pieprzy świat,
to moja dola, moja przywara,
gubię się, a dobra wola nie powita dzisiaj was,
dzisiaj sam, dzisiaj tak bardzo nieobliczalny, i 
nie przewidzę skutków, moje anioły umarły, Ty,
usłysz mnie.... albo pieprzę to,
bo zapłaciłem swoją cenę, nie chcę więcej, bo,
czuję, że niewiele zostało ze mnie dziś i mam nadzieję,
że pieprzony czas te flesze jeszcze kiedyś nam zabierze,
na razie jestem częścią Ciebie, a Ty mnie,
w każdym razie jestem pewien, że siebie mamy gdzieś,
nie ma w tym artyzmu, raczej niewiele wiem,
przez Ciebie w tej muzyce, zostało niewiele mnie.



Może to nie wina i to świat wariuje,
może nie czuję tego co Ty, się nie odnajduję,
może nie jestem taki modny, jak pozostali,
nawet nie mówię nic, kiedy patrze na ten nich,






Czasem widzę ją, nago, ty, przed oczami wyobraźni,
jak dopijam butelkę, palę peta, pisząc rap i,
nie czuję się za dobrze, jak pomyślę, jak,
się pieprzyliśmy pod rząd ósmy raz i żadne nie chciało iść spać, aa!
do dzisiaj mógłbym za nią zabić,
albo zabić kogoś albo siebie, ale brak odwagi, ziomo,
poznaje dupy, co nie będą nią,
ale w parze z alkoholem chociaż stymulują tętno, co?
artysta, pieprzony artysta,
kocham i nienawidzę, chyba ciężko mi tam wybrać,
ciężko mi się przyznać, ale to ja upadłem,
jeżeli zło się rodzi, to jedynie z naszych pragnień,
jeżeli dobro milczy, to z naszych urojeń, we dwoje,
jesteśmy dobrzy, zanim dorośniemy, a to moment,
nie ma w tym artyzmu, niewiele wiem,
przez pieprzone obietnice, zostało niewiele mnie


Ebro - Lecę tam


Moje ego sięga ponad Wasze niebo, to dlatego,

nigdy nie było limitem dla mnie, zawsze ponad ziemią,
nie obniżam lotów, to placebo, widzę to wyraźnie,
choć zamykam powieki Bogu, piszę o nim, patrzę,
i nie widzę nic nade mną, 
gdy nie piszę, chyba wiem to, na pewno,
już nigdy nie uwierzę Ci na trzeźwo, na pewno,
nawinę to samo, co poprzednio,
czuje niewiele, z tego mniej odczuwam jeszcze,
lubię niespodzianki, się spodziewać niczego po ludziach nie chcę,
nasz film #sextape, fabuły nie było,
za mało dialogów, wszystko się pieprzyło,
to nie miłość, tonie miłość, jak samoloty w morzu,
jak jedno ma inny, a to drugie ma podobny powód,
podobny, znowu, tak dosłownie to rozumiem,
że jak piję, to po to, by zapomnieć, co czuję.




Refren:



Świat wydaje mi się tak nieobliczalny,
że czuję się, czuję się nie do końca normalny,
wydaje mi się, że to ja mam niepoukładane,
czuję wariatem, ta, czuję się wariatem, stale.





Usłyszałem tak wiele już, że jak robię numer, nawet,
nie wyciągam słuchawek, nie wyciągam słuchawek,
słów, by oddać emocje nie znam, poza układem,
wiem, że to jak przypadek, błoga droga do marzeń,
co nie spełnią się przez to, że ciężko wlec,
ten cały bagaż, przeszłość w nie, pode mną ten,
pieprzony bałagan, ej, to piętno, wiem,
bo nie chcą mnie, odetchnąć chcę, odpierdol się,
ich cierniem nie chcesz być, bądź moją tarczą,
by ramie w ramie ze mną iść, ostoją, Narnią,
gdzie uczucia to rzeczownik, bądź moją barką,
mi nie będzie wstyd, pod kontrolą dawno,
mam ich wagę, oceniają Cię, to po to patrzą,
na pohybel komentarzom iść, to moją walką,
i co z tego, że dorosłem? Mam dość tego,
oddychania naiwnością, to pompuję wciąż ego.


czwartek, 26 maja 2016

Ebro - Niewiele mnie

Kolekcjonuję fragmenty zdań, ich przepowiedni, brat,
idę do tyłu, tam do tyłu, bo to pewny szlak,
mam tylko teksty, ta, w barze następny ja,
pije za błędy - następny, co pieprzy świat,
to moja dola, moja przywara,
gubię się, a dobra wola nie powita dzisiaj Was,
dzisiaj sam, dzisiaj tak bardzo nieobliczalny i, 
nie przewidzę skutków, moje anioły umarły, Ty,
usłysz mnie.... albo pieprzę to,
zapłaciłem swoją cenę, nie chcę więcej, bo,
czuję, że niewiele zostało ze mnie dziś i mam nadzieję,
że pieprzony czas te flesze jeszcze kiedyś nam zabierze,
na razie jestem częścią Ciebie, a Ty mnie,
w każdym razie jestem pewien, że siebie mamy gdzieś,
nie ma w tym artyzmu, raczej niewiele wiem,
przez Ciebie w tej muzyce, zostało niewiele mnie.

Może to nie moja wina i to świat wariuje,
może nie czuję tego co Ty, się nie odnajduję,
może nie jestem taki modny, jak pozostali,
nawet nie mówię nic, kiedy patrze na ten nich,

Czasem widzę ją nago, ty, przed oczami wyobraźni,
jak dopijam butelkę, palę peta, pisząc rap i,
nie czuję się za dobrze, jak pomyślę, jak,
się pieprzyliśmy pod rząd ósmy raz i żadne nie chciało iść spać, 
do dzisiaj mógłbym za nią zabić,
albo zabić kogoś albo siebie, ale brak odwagi, ziomo,
poznaje dupy, co nie będą nią,
ale w parze z alkoholem chociaż stymulują tętno, co?,
artysta, pieprzony artysta,
kocham i nienawidzę, chyba ciężko mi tam wybrać,
ciężko mi się przyznać, ale to ja upadłem,
jeżeli zło się rodzi, to jedynie z naszych pragnień,
jeżeli dobro milczy, to z naszych urojeń we dwoje,
jesteśmy dobrzy, zanim dorośniemy, to moment,
nie ma w tym artyzmu, niewiele wiem,
przez pieprzone obietnice, zostało niewiele mnie.

piątek, 26 lutego 2016

EBRO X R80 (Crail/Arlena) - NIE JESTEM, NIE ŻAŁUJĘ



Może masz o mnie opinię złą, 
ale pieprzę to, jakoś tam żyję z nią,
swoich błędów, jak każdy, się brzydzę choć,
nie uciekam od ich, o nich piszę wciąż,
piszę, to przez to, że widzę dość,
dlatego z moich oczu aż bije złość,
nie mówię nic, albo krzyczę coś,
urlop od życia i tydzień z nią,
to brzmi jak pierdolony sen, 
bo kiedy zasypiam, to obok nie ma jej, tonę we mgle,
po omacku szukając naszych miejsc, 
nie wiem gdzie, nie wiem gdzie,
czuję, że ty to lepiej wiesz,
i że to nie moja wina, że mam wady,
chyba innego życia nie znamy, ta,
tak w ogóle, to już nie wiem czy je znamy,
czy tylko udajemy, jak się mijamy tam,
ambicja nie pozwala mi przestać iść,
do przodu i dalej tu spełniać sny,
nieważne to, ile mogę przegrać dziś,
bo chyba niczego już nie żal mi,
możesz mnie kochać albo nie,
choć zobacz, jak to jest, 
pewne jest jedno, jedna rzecz,
nie przejdziesz obok mnie,
i kiedy o tym myślę, myślę, że wybrałem dobrze,
raperzy coraz częściej mają za daleko do mnie.

Przeźroczysty, prozaiczny,
jak hologram - iluzoryczny,
wszystkie twarze takie same,
moje życie monodramem,
póki trwa,
to życie jak monodram, a w nim ja,
ciągła gra. 

Ja dalej żyję tak, jak żyłem,
kiedy wstaję, witam nowy dzień,
to jak perpetum mobilem
ta historia wciąż nie kończy się
choć z samym sobą wstecz - dzieli mnie więcej niż łączy,
i jedną chwilę wstecz - świat wydawał się być prostszy,
wiem, że nie zmienię świata - jestem, jak Wy lub gorszy,
i kocham smak ryzyka tak, jak kocham smak forsy,
niczego nie żałuję dziś tu, 
chociaż było parę smutnych chwil tu, a dziś znów,
pragnę nie mieć zmartwień,  wcale nie mieć zmartwień,
zmieniam się dla ciebie - od siebie świat zmieniam najpierw,
mam garstkę swoich zaufanych ludzi, jak Lucky Luciano, 
mówię: świat jest mój, jakbym był Tony'm Montaną ,
czasem trzeba stać się katem, żeby nie stać się ofiarą,
i żebym pamiętał o tym, kiedy obudzę się rano gdzieś.


piątek, 29 stycznia 2016

Ebro - Lecę tam (video)




refleksyjny rap, relaksacyjny rap, muzyka relaksacyjna, piosenki 2016, muzyka 2016, piosenki o miłości, rap o miłości, hip hop o miłości, smutny rap, smutny hip hop, smutne piosenki, piosenki życiowe, rap o życiu, rap na doła.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Rap o kobietach, hip hop o miłości, piosenki o kobietach


Chyba nie ułożę sobie z nią życia, ale wygląda jak sztos,
dzisiaj zostaję z nią, póki czujemy flow, 
witaj, mówię, przewijam coś, kiedy mam dość, stawiam bro,
o niebo lepiej potem się pogibać z nią,
tanie piwo, brak gotówki wyjaśniam po chwili tym,
że jej uroda nie pozwala, żebyśmy się spili dziś,
jesteś piękna i bez tego, za gorąco?
może wolisz się przejść? Iść na spacer, na osobność,
wiesz, nie jestem jak inni, ale chyba to już wiesz,
tam nie będę się tłumaczył, niech tłumaczy bicie serca,
Ci podpowie najlepiej, co będzie dobre,
ja nie nalegam, nie jestem nachalny, 
za dobrze mi się rozmawia z Tobą, by to popsuć ot tak,
zabieram ją nad Wisłę, tak po prostu, postać,
po chwili mówi: Zrobiło się zimno trochę,
to może mnie odprowadzisz, co? Mam naprzeciwko hotel.

na ich wdzięki, może Love omami mnie jeszcze,
My, nie lubimy głupich, kochamy najlepsze, ty.

Historia całkiem inna od poprzedniej, było pite,
wolą przypadku żaden z nas nie myślał o popicie,
przypomniało się za późno, pozamykane sklepy,
pieprzona metropolia, jak pozabijane dechy,
udaję się na stacje, jako jedyny odważny z tych,
co dawno odpadli, a mieliśmy delikatnie pić,
wchodzę, biorę Pereł parę i tam pepsi chyba,
sprzedawczyni mówi mi, że fajnie nawijam,
i że chyba dobra biba,
mówi, że właśnie wychodzi i że ciemno, 
to może w te samą stronę mamy? Wiesz co,
mówię:  W sumie to może i ona wpadnie,
bo niewielu już zostało, a ze mną to zawsze fajnie,
przecież z piosenek zna mnie,
ona uśmiechnięta, jak emotikona w tele,
mówi: Zawsze chciałam być z raperem,
historia jakich wiele jest i jakich mało,
z dedykacją dla tych, co je znają, co je znają.



piątek, 20 listopada 2015

RAP O MIŁOŚCI

Prezentujemy najpopularniejsze utwory w serwisie YouTube ostatnich lat. Rap o miłości, który podbił serca tysięcy słuchaczy. Poszukujesz piosenek o miłości? Nie wiesz, co wpisać? Jaki rap o miłości polecają pozostali użytkownicy? Łatwo jest błądzić, niełatwo jest znaleźć to, czego szukamy. Poniżej zamieszczam listę rapu o miłości, który z pewnością jest godny uwagi - dlaczego? Ponieważ dowodem na to jest popularność poniższych utworów. Serdecznie polecam wszystkim, którzy lubią tego typu utwory!

NAJLEPSZY RAP O MIŁOŚCI: