paczka

Szukaj tekstu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutny hip hop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutny hip hop. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lutego 2020

Smutny rap: TOP 3

Jeżeli trafiasz na mój wpis i zastanawiasz się, czego możesz się po nim spodziewać, to pocieszę Cię - jesteś we właściwym miejscu. Przede wszystkim chciałbym Ci zaprezentować ranking TOP 3, jeśli chodzi o smutne rap utwory ostatnich rap. Nieważne czy jest to tylko i wyłącznie jeden z Twoich ulubionych podgatunków, czy znajdujesz się w kiepskiej sytuacji życiowej - smutny rap jest odpowiedni zarówno wtedy, gdy się cieszysz, jak i wtedy, gdy jest Ci źle. Przede wszystkim daje on inspiracje do działania i sprawia, że utożsamiasz się z tekstem - bo każdy był kiedyś smutny i każdy z nas coś przeżył.

Smutny rap: TOP 3


1. Ebro - Niewiele mnie



2. Ebro - Lecę tam



3. Bonson - Rok później



Moje "Smutny rap: TOP 3" to lista w pełni subiektywna i nie musisz się z nią zgadzać. Sporządziłem ją w oparciu o własnych faworytów - czyli takie piosenki, które pozwalały mi odetchnąć w trudnych chwilach. Co do Bonsona - wahałem się, który numer umieścić na liście, bo był przecież również kawałek "Ich już nie ma" czy "Pan śmieć". Kolejną taką zagadką był numer pt. "Gdyby nie to" HuczuHucza. To dla mnie absolutna czołówka, jeśli chodzi o smutny rap, ale zależało mi na tym, by wyłonić 3 najlepsze utwory z tej kategorii, więc resztę wymieniam jako dodatek - gdyby te trzy Wam nie wystarczyły. A jakie jest Wasze top 3 smutnego rapu?

środa, 26 października 2016

Ebro - Nieważne | Tekst piosenki


Nie oglądam się za siebie, znam cenę,
tak wiele dzieje się chyba za szybko, sam nie wiem,
znam siebie, ale chyba nie poznaję swojej twarzy,
jedno wiem na pewno, jak nie żyjesz, to nie marzysz, ta,
muzyka dała mi więcej od Ciebie,
mam to szczęście, że jak nie ma Cię, to mogę z nią posiedzieć,
najlepiej, te linie to jedyne, co spaja mnie do kupy,
i jak Ciebie, te linie chyba za ciężko rzucić,
bywało, że w tym całym syfie było dobrze nam,
tego mi brakuje, ale dobrze widzieć, że się dobrze masz,
mówi Ci to najlepszy raper, jakiego znasz,
dopóki masz ambicję, rozjebiesz, na pewno, ta,
ja w podziemiu dawno nie mam oponentów,
mówią, że żyją hip-hopem, nawet nie robią postępów,
ja nie mam dokąd biec już i piszę, dlaczego, nie wiem,
bo jak V do pokonania mam tylko samego siebie.

Ref.:
Nawet, jeżeli to moja wina, idę dalej,
nawet, jeżeli Was zawiodłem, to nie chciałem,
robię numer, to dlatego, że mam wiarę,
nieważne czy wrzuciłeś na tablicę czy olałeś.

Może to mój ostatni numer,
a może to jedyne, czego potrzebuję, w sumie,
nie analizuję, piszę to, co czuję, znasz mnie,
jak patrzę do tyłu, to muszę pamiętać, że to już nieważne,
uczucia nie liczą dawno się,
pomyłki nie bolą, od miesięcy już, od kiedy mam to gdzieś,
większy bagaż, choć sumienia ważą mniej,
znaczą mniej, i synu,  coby nie było, to prawdą jest,
nie mam czasu, liczę hajs,
pożyjesz, to dowiesz się, dlaczego piszę tak,
albo masz niunię taką, co tylko ją pukasz,
albo wierzysz w jej uczucia do czasu aż Cię wyrucha,
jak nawinie jej się lepszy, ciekawe, co mu odpowie,
ciekawe czy wtedy, pomyśli o Tobie,
ziomie, idę do przodu, realizuje marzenia,
dla tych, co mieli być ze mną, mam dzisiaj jedynie siema.